Xavi chce się pozbyć Pique z Barcelony. Gra o dziesiątki milionów euro

Jak informuje kataloński "Sport", trener FC Barcelony Xavi Hernandez zakomunikował Gerardowi Pique, że nie liczy na niego w kontekście przyszłego sezonu. Powodem takiej decyzji miałby być kiepski stan fizyczny doświadczonego stopera oraz jego niezbyt profesjonalne zachowanie poza boiskiem. Mimo to, wiele wskazuje na to, że Pique i tak zostanie w klubie.

To nie są dobre tygodnie dla Gerarda Pique. I choć ostatnie problemy zawodnika FC Barcelony dotyczyły głównie kwestii pozapiłkarskich, tak teraz 35-letni obrońca Barcelony musiał przejść poważną i niezbyt miłą rozmowę ze swoim trenerem i byłym kolegą z boiska - Xavim Hernandezem. 

Zobacz wideo Wypowiedź Kamila Glika po meczu z Holandią. "Poświęciłem nawet Serie A, żeby pojechać na mundial"

Xavi ma dość Pique. Zasugerował mu odejście z klubu

Jak informuje kataloński "Sport", Xavi dwa tygodnie temu powiedział wprost Gerardowi Pique, że nie liczy na niego w kontekście najbliższego sezonu 2022/23 i najlepszym rozwiązaniem dla zawodnika byłoby odejście z klubu z honorami. Szkoleniowiec Barcy argumentował to problemami fizycznymi doświadczonego stopera, który przez to stracił większość decydującej końcówki ubiegłego sezonu, a także jego mało profesjonalnego zachowaniem poza boiskiem. 

Hernandez w żadnym momencie nie kwestionował klasy piłkarskiej Pique, lecz jego zdolność do wytrzymania pod względem fizycznym kolejnego wymagającego sezonu, jaki czeka Barcelonę. Dziennikarze "Sportu" dodają jednak, że głównym problemem dla Xaviego jest to, że Pique nie koncentruje się obecnie na piłce nożnej ze względu na swoje liczne biznesy oraz kontrowersyjne sytuacje pozasportowe.

Mówiąc wprost, trener Barcelony ma za złe Gerardowi Pique, że ten nie jest w ostatnim czasie wzorem profesjonalnego piłkarza. Oprócz tego, że bardzo dużo uwagi poświęca swojemu biznesowi, to jeszcze prowadzi bujne życie towarzyskie. Piłkarz jest obecnie w separacji ze swoją żoną Shakirą, po tym jak został przez nią przyłapany na zdradzie, a ponadto bardzo często imprezuje w mieście w towarzystwie swojego kolegi z drużyny Riquiego Puiga. 

- Jeśli chodzi o imprezy Pique, cóż... Śledzę go od 12 lat, jest bardzo znany w Barcelonie, również ze względu na swoje imprezy. Ale słyszałem, że ostatnio zachowuje się inaczej, imprezując ze swoim kolegą Riquim Puigem wydaje mnóstwo pieniędzy - w dyskotekach czy restauracjach, pozostając tam do godzin porannych - opowiadał niedawno barceloński paparazzi Jordi Martin w telewizji Telecinco. Trudno nie zauważyć, że taki styl życia z pewnością nie pomaga Pique w utrzymywaniu najlepszej kondycji fizycznej i zapobieganiu kontuzji. 

Frenkie de JongDe Jong skomentował transfer Lewandowskiego. "Chciałbym, by grał w mojej drużynie"

Odejście z honorami? Pique mówi "nie"

Xavi dał do zrozumienia Pique, że najlepszym rozwiązaniem dla niego byłoby godne odejście z klubu, wraz z rezygnacją części pieniędzy, które gwiazdorowi zalega FC Barcelona. Identycznie swoim czasie postąpił legendarny kapitan Barcy, Carles Puyol.

Pique jednak zdecydowanie takie rozwiązanie wykluczył i próbował obalić wszystkie argumenty swojego trenera. Postanowił się zmienić: zacząć trenować ciężej niż kiedykolwiek, by odzyskać swoją najlepszą wersję pod względem fizycznym, a także porzucić swoje zobowiązania pozapiłkarskie.

Xavi nalega bowiem, że potrzebuje podstawowego stopera, który zabezpieczyłby tę pozycję, aby drużyna Barcelony stała się bardziej konkurencyjna. Trener Barcy nie widział Pique w tej roli i nawet poinformował obrońcę, że głównym celem do zastąpienia go jest Jules Kounde z Sevilli, który miałby rywalizować z Andreasem Christensenem, Ronaldem Araujo i Erikiem Garcią.

Pique miał się dowiedzieć, że nie będzie dostawał wielu minut, ale mimo to pozostał na stanowisku, że zamierza pozostać w klubie. I choć to dyrektor sportowy Mateu Alemany ma negocjować odejścia zawodników, którzy nie znajdują się w planach Xaviego na przyszły sezon, w przypadku Pique sprawa jest skomplikowana. Doświadczony stoper wciąż ma dwa lata kontraktu, a do tego Barcelona zalega mu 40 milionów euro z tytułu odroczonych wypłat z zeszłych sezonów. Dlatego też szanse na odejście Gerarda Pique z Barcelony są obecnie minimalne.

Więcej o: