Real szuka następcy Marcelo. Nicola Zalewski może skorzystać na tym transferze

Leonardo Spinazzola, bohater Euro 2020 i rywal Nicoli Zalewskiego, jest przymierzany do Realu Madryt - informuje "La Gazzetta dello Sport".

Leonardo Spinazzola był kuszony przez Real Madryt rok temu, ale od tego czasu wiele się zmieniło. Jeszcze na Euro 2020 Włoch był jednym z najlepszych piłkarzy turnieju, ale w końcówce ćwierćfinału z Belgią (2:1) nagle zalał się łzami. Powód? Zerwane ścięgno Achillesa. Brzmi jak wyrok, ale co tu się dziwić, skoro to najgorsza możliwa kontuzja dla piłkarza. A przynajmniej jedna z najgorszych. Rehabilitacja trwa niemal rok. Niemal, bo Spinazzola wrócił na murawę dopiero w maju w 36. kolejce Serie A w przegranym meczu z Fiorentiną 0:2. Ale to był powrót symboliczny, bo 29-latek pojawił się na murawie dopiero w 90. minucie i tylko trzy razy dotknął piłki. Sezon 2021/22 ostatecznie zakończył ze 151 minutami spędzonymi na boisku.

"La Gazzetta dello Sport" twierdzi, że Spinazzolą zainteresowany jest Real, który chce zastąpić Marcelo, bo Brazylijczyk po 15 latach opuścił Madryt.

"Co zrobiłaby Roma w przypadku poważnej propozycji? To dobre pytanie, w tej chwili nie ma pewnych odpowiedzi. Jego umowa wygasa latem 2024 r., dlatego warto byłoby teraz zdecydować o jego przyszłości. Trzeba dodać kolejną refleksję: Nicola Zalewski. Polak zastąpił go w tym sezonie i nie zawiódł, ma pełne zaufanie u Jose Mourinho. Dlatego Roma oceni każdą propozycję, która będzie wynosiła 20-25 milionów euro plus premie" - czytamy

Choć zdrowy Spinazzola to zjawiskowy piłkarz, to nie można zapominać, że były gracz Juventusu i Atalanty Bergamo często łapie kontuzje, dlatego Roma na pewno przemyśli ofertę Realu.

Zalewski godnie zastąpił Włocha

Zalewski nieoczekiwanie zastąpił Spinazzollę na pozycji lewego wahadłowego. Niespodziewanie, bo w Primaverze Romy występował jako "10" lub grał jako ofensywny skrzydłowy.

- Mourinho wymyślił Zalewskiego jako lewego wahadłowego, bo wystawiając trzech stoperów, Portugalczyk nie zamierza bronić pięcioma zawodnikami (dwaj wahadłowi plus stoperzy). To właśnie dlatego chciał, aby na lewej stronie biegał zawodnik o dużej jakości technicznej, więc Nicola był idealny. Polak, tak jak Spinazzola za kadencji Paulo Fonseki w poprzednim sezonie, jest fałszywym rozgrywającym na lewej stronie. To bardzo cenne w kreowaniu ataków. Świadczą o tym jego dwie asysty w Lidze Konferencji. Muszę przyznać, że jestem zaskoczony tym, jak szybko Nicola poprawia się w grze obronnej - mówił Sport.pl Gabriele Fasan z dziennika "Il Romanista".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.