Robert Lewandowski jest zdeterminowany, by odejść z Bayernu Monachium. Napastnik po meczu z Wolfsburgiem stwierdził w rozmowie z Viaplay, że sobotni mecz był prawdopodobnie jego ostatnim w drużynie Bawarczyków. - Bardzo możliwe, że to był mój ostatni mecz w barwach Bayernu. Nie mogę tego powiedzieć na sto procent, ale możliwe, że tak było. Chcemy znaleźć najlepsze rozwiązanie dla mnie i klubu - mówił Lewandowski.
Priorytetem dla Polskiego napastnika jest FC Barcelona. Klub z Katalonii ma wyłożyć około 40 mln euro. Do tego dochodzi jeszcze indywidualny kontrakt dla zawodnika, który może wynosić nawet 30 milionów euro rocznie. Javier Tebas, pytany o to, czy Barcelonę stać na tego gracza, odpowiada:
- Lewandowskiego jeszcze przez rok obowiązuje kontrakt z Bayernem. Biorąc pod uwagę, ile chce zarabiać, i jakiej kwoty oczekuje za niego Bayernu, to nie widzę go w Barcelonie - powiedział prezes La Liga. Tebas zwrócił uwagę, że klub z Katalonii stać będzie na Polaka, jeśli uda się sprzedać Frenkiego de Jonga. Holender ma być łączony z Manchesterem United.
- Może to wystarczyć w zależności od tego, za ile zostanie sprzedany i ile Lewandowski oczekuje. Mogłoby to dać około 100 mln euro plus to, co uda się zaoszczędzić na jego odejściu, ale nie wiem, czy sprzedadzą de Jonga i czy w ogóle planują to zrobić. Jak na razie go nie sprzedali - skwitował.
Lewandowski rozegrał w tym sezonie 46 meczów, w których zdobył 50 goli i zaliczył siedem asyst. W samej Bundeslidze Polak strzelił 35 goli i został królem strzelców rozgrywek.