Przed kilkoma godzinami media poinformowały, że sytuacja finansowa FC Barcelony zaczyna się stabilizować. A wszystko za sprawą 200 milionów euro, które klub powinien uzyskać po sprzedaży 49% udziałów swojej sieci handlowej Barça Licensing & Merchandising (BLM). Wspomniana transakcja da większe szanse zespołowi podczas zbliżającego się okna transferowego. Już kilka tygodni temu Xavi zapowiadał, że drużynę czeka całkowita przebudowa.
Na pierwszym miejscu listy życzeń Barcelony nadal pozostaje Robert Lewandowski. Wszystko wskazuje na to, że już od przyszłego sezonu kapitan reprezentacji Polski dołączy do hiszpańskiej drużyny. Na takie doniesienia wpływa nie tylko opieszała postawa Bayernu Monachium, ale przede wszystkim słowa Roberta Lewandowskiego, który tuż po sobotnim, wyjazdowym meczu z Wolfsburgiem (2:2) przyznał, że prawdopodobnie był to jego ostatni występ w barwach niemieckiej drużyny.
Ale na 33-latku nie kończy się zainteresowanie Barcelony. Jak donosi Fernando Polo, dziennikarz "Mundo Deportivo", władze hiszpańskiego zespołu mogą ponownie podjąć kroki w kierunku sprowadzenia na Camp Nou Raphaela Guerreiro. Pierwsze próby miały miejsce już w 2016 roku - wtedy drużyna z Półwyspu Iberyjskiego poszukiwała następcy Adriano. Wówczas Portugalczyk odmówił drużynie z Katalonii, przyjmując ofertę Borussi Dortmund.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl.
Podczas zbliżającego się okna transferowego Xavi będzie szukać zmiennika dla Jordiego Alby. Według mediów idealnym kandydatem na to stanowisko jest właśnie Guerreiro, którego styl gry pasuje do FC Barcelony. Piłkarz lubi włączyć się akcji ofensywnych, często dając sygnał do szybszego rozegrania. Co więcej, lewy obrońca radzi sobie przyzwoicie w wykonywaniu rzutów wolnych.
Choć kontrakt 28-latka obowiązuje do czerwca 2023 roku, to mało prawdopodobne wydaje się jego przedłużenie. Sam zawodnik ma być zainteresowany transferem, o czym agenci Portugalczyka poinformowali już władze Barcelony.
W zmianie klubu przez Guerreiro może pomóc również transfer Erlinga Haalanda do Manchesteru City. Zdaniem dziennikarza "Mundo Deportivo", Borussia Dortmund może mieć znów chrapkę na zarobienie sporych pieniędzy. Choć aktualnie portal "Transfermarkt" wycenia Portugalczyka na 35 milionów euro, to podczas letniego okna kwota ta uległaby znacznemu obniżeniu.
W tym sezonie 28-latek rozegrał 28 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił pięć bramek i miał cztery asysty.