Barcelona się męczyła, ale wymęczyła. Zwycięstwo przypłacone kontuzjami

FC Barcelona męczyła się niemalże cały mecz, ale finalnie udało jej się wygrać 1:0 z Realem Sociedad. Zwycięstwo umacnia klub na pozycji wicelidera La Liga, co jest ważne w kontekście awansu do przyszłorocznej Ligi Mistrzów. - Ta wygrana ma dla na ogromne znaczenie. To nie był łatwy mecz, wszyscy dziś cierpieli - mówił po meczu strzelec gola Pierre-Emerick Aubameyang.

FC Barcelona szybko objęła prowadzenie, bo już w 11. minucie meczu. Zanim Pierre-Emerick Aubameyang strzelił ósmego gola w tym sezonie, piłkarze Xaviego Hernandeza musieli się namęczyć. Akcja zaczęła się od dośrodkowania z lewej strony boiska do Ousmane Dembele. Francuz oddał strzał, ale piłka uderzyła w słupek. Jeszcze w polu karnym zgarnął ją Gavi i znów dośrodkował - tym razem do Ferrana Torresa. Hiszpan odegrał górną piłkę na drugi słupek. Tam stał zupełnie niekryty Aubameyang, który finalnie trafił do siatki. 

Zobacz wideo Sport.pl FIGHT:

Niedługo później Real Sociedad miał szansę na doprowadzenie do remisu. Fatalnie przed własną bramką zachował się Marc-Andre ter Stegen, który chcąc wybić piłkę, kopnął ją wprost w nadbiegającego Aleksandra Isaka. Bramkarz miał jednak sporo szczęścia, bo piłka wyszła za linię końcową i skończył się na rzucie rożnym. Akcję bramkową Katalończyków natomiast obejrzycie poniżej:

FC Barcelona wiceliderem La Liga. Ważne zwycięstwo okupione kontuzjami

Problemy piłkarzy FC Barcelony zaczęły się pod koniec pierwszej połowy. Real Sociedad przejął inicjatywę, co skutkowało świetną sytuacją Isaka, ale Szwed fatalnie przestrzelił w sytuacji jeden na jeden. W drugiej połowie za to dwie okazje do co najmniej wyrównania wyniku tego meczu miał Alexander Sorloth, ale nie udało mu się pokonać Ter Stegena. 

Więcej treści sporotwych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

W międzyczasie piłkarze Xaviego Hernandeza zaczęli zgłaszać problemy ze zdrowiem. Z boiska musieli zejść Ronald Araujo i Dani Alves. Pierwsze badania wykazały, że Araujo odczuwa dyskomfort w prawym kolanie i przejdzie badania, aby dokładnie określić rozległość urazu. Na pięć minut przed zejściem Urugwajczyka doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Obrońca spóźniony nie trafił w piłkę, tylko wpadł w Sorlotha w polu karnym. Sędzia jednak nie podyktował rzutu karnego dla Realu Sociedad. 

Później Real Sociedad całkowicie przejął inicjatywę, widać to głównie po statystykach. Gospodarze mieli 58 proc. posiadania piłki, pięć sytuacji bramkowych, trzy celne strzały na bramkę Ter Stegena, ale wciąż nie potrafili strzelić gola wyrównującego.

Z nieba do piekła. Bednarek oceniony po niespodziewanej porażce. Z nieba do piekła. Bednarek oceniony po niespodziewanej porażce. "Zaskoczony"

FC Barcelona utrzymała korzystny wynik do końca, ale piłkarze klubu mieli świadomość, że mecz mógł się zakończyć inaczej. - Bardzo cierpieliśmy, ale dobrze, że udało nam się wygrać. To bardzo ważne zwycięstwo po dwóch nieudanych meczach. Myślę, że spełniliśmy swój plan, a nasze nastawienie było odpowiednie. Ważne, byśmy tak reagowali. Każdy walczył do ostatniej minuty, to ma duże znaczenie - mówił po meczu strzelca gola, Pierre-Emerick Aubameyang. 

Po czwartkowym starciu Barcelona wróciła na miejsce wicelidera. Obecnie Katalończycy mają 63 punkty, czyli tyle samo co trzecia Sevilla. Zespół Xaviego ma jednak na koncie jedno spotkanie rozegrane mniej. - To nie był łatwy mecz. Wszyscy dziś cierpieli, bo Real zagrał bardzo dobrze, ale daliśmy z siebie wszystko. Zrobiliśmy ważny krok, aby dostać się do Ligi Mistrzów - dodał Gabończyk. Do LM awansu cztery najlepsze zespoły w La Lidze. 

Kylian MbappeMbappe chce krocie od Realu. PSG zaczyna operację zatrzymania piłkarza

Więcej o: