"Marca" publikuje koszty pozyskania Lewandowskiego. 60 mln, ale jest inny problem

FC Barcelona chce sprowadzić prawdziwą gwiazdę na pozycję napastnika przed nowym sezonem. Jednak zanim sięgnie po którąkolwiek z nich musi zrobić porządki w swojej kadrze. Hiszpańska "Marca" informuje, że bez tego pozyskanie chociażby Roberta Lewandowskiego może okazać się niewykonalne.

Głównym celem FC Barcelony na najbliższe letnie okienko transferowe jest pozyskanie klasowego napastnika. Katalończycy mają na swoim radarze kilka gwiazd, a wśród nich jest Robert Lewandowski. Hiszpańskie, niemieckie i polskie media od kilku tygodni rozpisują się na temat potencjalnego transferu kapitana reprezentacji Polski.

Zobacz wideo Kluczowy dzień dla przyszłości Lewandowskiego. "Na czerwono w kalendarzu"

Allegri nie żałuje, że odrzucił Real Madryt. 10-letni syn przeważyłAllegri nie żałuje, że odrzucił Real Madryt. 10-letni syn przeważył

Barcelona szuka pieniędzy. Czy wyda je na Lewandowskiego?

Kolejne informacje w tej sprawie przekazała hiszpańska "Marca". Tym razem tekst skupia się na finansowych aspektach dużego transferu Barcelony. "Laporta poszukuje finansowania na przeprowadzenie jednej z tych operacji" – czytamy w tekście. Przede wszystkim Barcelona musi zejść z kilku wysokich kontraktów, żeby było ją stać na sprowadzenie gwiazdy. Mowa tu o takich zawodnikach jak Philippe Coutinho, Miralem Pjanic, Samuel Umtiti, czy nawet Antoine Griezmann, który gra w Atletico, ale nadal jest na liście płac Barcelony. "Barcelona stara się kupić czas, aby dowiedzieć się, na co będzie mogła sobie pozwolić" – komentuje dziennikarz "Marki".

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

"Jednym z celów, o których dyskutowano w ostatnich dniach, jest Robert Lewandowski, opcja, która zyskała na sile po wyeliminowaniu Bayernu z Ligi Mistrzów przez Villarreal. Jakość polskiego napastnika nie budzi wątpliwości. Problem tkwi w cenie i czy wybrać opcję krótkoterminową (taką jak napastnik Bayernu), czy szukać młodego i długoterminowego napastnika" – napisano. Według "Marki" koszt sprowadzenia Lewandowskiego to około 60 milionów euro odstępnego dla Bayernu. Według dziennikarza "Marki" jest to wysoka cena jak na 34-letniego piłkarza. Chociaż zaraz potem dodaje, że klubowi aż tak to nie przeszkadza. Innym problemem jest jednak stanowisko Bayernu. Prezes klubu Oliver Kahn dosyć wyraźnie wypowiedział się na temat ewentualnych przenosin Lewandowskiego. Szef klubu oświadczył, że ten nie będzie rozmawiał o sprzedaży zawodnika, który strzela kilkadziesiąt goli co sezon.

Robert LewandowskiDyrektor Barcelony o transferze Lewandowskiego: Bardzo go szanujemy

Barcelona nadal ma innych kandydatów do gry w ataku. "Marca" pisze, że nadal nie zrezygnowano z Erlinga Haalanda. Norweg byłby jednak jeszcze droższy od Lewandowskiego. Katalończycy chcą przeznaczyć około 250 milionów euro na piłkarza Borussii wliczając w to kwotę odstępnego dla klubu, pensję dla piłkarza i wszelkie prowizje, m.in. dla menadżera. Barcelona ma też kilka opcji awaryjnych. Wśród nich są m.in. Rafael Leao z AC Milan, Darwin Nunez z Benfiki Lizbona czy Gabriel Jesus z Manchesteru City.

Więcej o: