Wygląda jak bestia, biega jak Bolt. Rywale są przerażeni nowym piłkarzem Barcelony

Kataloński "Sport" nie ma wątpliwości: Adama Traore wraca do Barcelony po siedmiu latach! To piłkarz, który wygląda jak kulturysta, biega jak Usain Bolt, a rywale są przerażeni, gdy muszą z nim walczyć.

Jeśli 26-latek się spisze, to latem Barcelona będzie mogła go wykupić z Wolverhampton za około 30 milionów euro. Włoski dziennikarz Fabrizio Romano dodaje, że na reprezentanta Hiszpanii będzie czekał pięcioletni kontrakt, jeśli podoła wyzwaniu. No, właśnie: czy Adama Traore może zbawić Barcelonę? Jego statystyki są wyjątkowo mizerne, jak na ofensywnego piłkarza. W tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki, wystąpił w 23 meczach i strzelił tylko jednego gola. Rok temu nie było lepiej. W 41 spotkaniach sezonu 2020/21 uzbierał trzy gole i trzy asysty. Ale jednak w Barcelonie wierzą w niego. Pewnie dlatego, że doskonale go znają z przeszłości.

Zobacz wideo Biznes Lewandowskiego robi piorunujące wrażenie! "Świątynia sportu"

Adama Traore to wychowanek Barcelony

Adama Traore, dziecko emigrantów z Mali, urodził i wychował się w Katalonii. Już w wieku ośmiu lat trafił do słynnej La Masii. W 2014 roku nawet zdobył młodzieżową Ligę Mistrzów. Przykuwał uwagę skautów z całego świata. - Jaki talent mnie najbardziej olśnił? Adama Traore. Według mnie wygryzie ze składu Neymara. Ma 19 lat, ale już widać, że gdy dostanie szansę w pierwszej drużynie, to będzie należał do najlepszych - mówił "Wyborczej" w 2015 roku Radosław Kucharski, były dyrektor sportowy Legii Warszawa

Traore zadebiutował w Barcy już jako 17-latek, gdy zastąpił Neymara, ale tylko na ostatnich siedem minut meczu Copa Del Rey. Ogółem w Barcelonie rozegrał zaledwie cztery spotkania. Choć był jej wychowankiem, to zarazem był przeciwieństwem stereotypowego absolwenta La Masii.

Mamed Chalidow i Maciej KawulskiSzef KSW o Chalidowie. "To dla mnie trudne, bo to mój przyjaciel"

Przez lata Barcelona uwodziła kibiców tiki-taką, gdzie kluczową rolę pełnili filigranowi pomocnicy o bajecznej technice. Z kolei Traore jest potężnie zbudowanym osiłkiem, bazującym głównie na niesamowitej szybkości (potrafi się rozpędzić do 37 km/h!) i ogromnej sile. Co prawda ma bardzo dobrą technikę użytkową, ale często przypominał typowego jeźdźca bez głowy, brakowało mu barcelońskiej gracji.

Traore wciąż nie ma jednej, konkretnej pozycji. Najczęściej gra jako ofensywny skrzydłowy. Czasami jako prawy, a czasami jako lewy. Są mecze, w których występuje na pozycji środkowego napastnika. Ale od zawsze trudno było go sklasyfikować.

- Nie byliśmy pewni, czy powinien grać jako skrzydłowy, czy prawy obrońca. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie zawodowym piłkarzem, ale nie mieliśmy pojęcia, jakim - mówił w "New York Times" Albert Benaiges, jeden z pierwszych szkoleniowców Traore. Niektórzy nawet twierdzili, że jego przyszłość to futbol, ale ten amerykański. Jednak jako 17-latek odmówił wyjazdu do Stanów Zjednoczonych na testy do jednego z klubów NFL. Marzył tylko o piłce. W 2015 roku ostatecznie wyjechał do Anglii, a Aston Villa zapłaciła za niego 10 milionów euro.

Pochwały od Kloppa

Po trzech latach był warty już dwa razy tyle i kupiło go Wolverhampton. Dziś Transfermarkt wycenia go na 28 mln euro.

Podobno piłkarzem zainteresowany niedawno był także Liverpool, bo fanem piłkarza jest Juergen Klopp. - Nie da się przeciwko niemu grać. On jest nie do zatrzymania. Wystarczy, że przechwyci piłkę i już stwarza okazje bramkowe - powiedział kiedyś o nim Niemiec.

Trudno go zatrzymać inaczej niż faulem. Po pewnym czasie pobytu w Anglii coraz więcej rywali próbowało go powstrzymać, ciągnęło go za ręce. Traore był tak często faulowany, że sztab szkoleniowy Wolverhampton musiał szukać niekonwencjonalnych metod. 

- Rywale są tak przerażeni konfrontacją z Traore, że już nawet nie próbują się z nim ścigać. Gdy Adama ich mija, oni po prostu szarpią go za ręce. Takie ataki doprowadzały do nawrotowego wypadania barku podczas meczów. Zastosowanie oliwki ma temu zapobiec - mówił jeden z członków sztabu szkoleniowego Wolverhampton.

Budową ciała przypomina kulturystę, ale sam twierdzi, że to niezależne od niego. - Ludzie mi nie wierzą, ale ja wcale nie podnoszę ciężarów na siłowni. Normalnie trenując, błyskawicznie zwiększam masę mięśniową. Po prostu mam takie geny. Mam 178 cm wzrostu, a ważę 72 kg, czyli tyle, ile Messi. Trudno uwierzyć, co? - śmieje się Traore

Maciej Kawulski (szef KSW oraz reżyser) i Antoni Partum, dziennikarz Sport.plKawulski komentuje zarzuty ws. "Jak pokochałem gangstera" i dodaje: Jestem wzruszony

Traore ma na koncie osiem meczów kadrze, ale ominął dwa ostatnie zgrupowania. Transfer do Barcelony ma mu pomóc w odbudowaniu swojej pozycji w Hiszpanii.

Więcej o: