Chociaż FC Barcelona zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi, to klub regularnie stara się wzmacniać swoją kadrę. Dzięki obniżkom pensji piłkarzy i cięciom finansowym w klubie latem do drużyny dołączyli m.in. Memphis Depay czy Eric Garcia, w trakcie sezonu zespół wzmocnił też Dani Alves, a w zimowym okienku transferowym na Camp Nou trafił Ferran Torres.
Niemieckie i hiszpańskie media już wielokrotnie informowały, że latem FC Barcelona postara się o sprowadzenie Erlinga Haalanda z Borussii Dortmund. Znany brazylijski dziennikarz - Jorge Nicola - którego konto na Twitterze obserwuje blisko 320 tys. użytkowników, poinformował, że Katalończycy szykują się też do kolejnego drogiego, ale nietypowego transferu.
Tym razem Katalończycy mieli zainteresować się wielkim brazylijskim talentem - Endrickiem - który jest zawodnikiem Palmeiras. Dlaczego transfer byłby nietypowy? Chodzi o wiek piłkarza, jego doświadczenie oraz sposób płatności, jaki przygotowywać ma FC Barcelona.
15-letni Endrick, który jest środkowym napastnikiem, ale może też grać w roli skrzydłowego, nie zadebiutował jeszcze w seniorskim zespole Palmeiras. Mimo to FC Barcelona ma zapłacić za niego aż 45 milionów euro.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Według informacji Nicoli Katalończycy rozłożą płatność na trzy raty. Pierwsza trafi do Palmeiras, gdy zawodnik skończy 16 lat. Druga, gdy zadebiutuje w pierwszym zespole brazylijskiego klubu. Ostatnią ratę FC Barcelona miałaby zapłacić, gdy piłkarz skończy 18 lat i oficjalnie trafi do hiszpańskiego klubu.
Na razie Endrick czaruje w rozgrywkach młodzieżowych, a poniżej próbka jego możliwości.