Real Madryt wygrywa kapitalne El Clasico! Zagra w finale Superpucharu Hiszpanii

Real Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii! W środowym półfinale, po fascynującym widowisku zakończonym dogrywką, "Królewscy" pokonali FC Barcelonę 3:2! Dla Realu to już piąte wygrane El Clasico z rzędu.

W ostatnich latach Real Madryt miał prawdziwy patent na Barcelonę. "Królewscy" wygrali cztery ostatnie klasyki, podczas gdy Barca ostatni triumf nad odwiecznym rywalem zaliczyła jeszcze w marcu 2019 roku. Tym razem Real także był faworytem, zmierzając pewnie po mistrzostwo Hiszpanii. Barcelona z kolei ma w tym sezonie mnóstwo problemów na wszystkich frontach. 

Zobacz wideo Fabio Cannavaro chce wykorzystać reprezentację Polski. "Zaczynają się ścigać"

Wymiana ciosów w Rijadzie. Kuriozalne błędy w pierwszej połowie

Mecz rozpoczął lepiej Real, ale kolejne uderzenia Karima Benzemy i Marco Asensio ze skraju pola karnego były niecelne. Swoją szansę miał także Vinicius Junior, który po świetnym podaniu Luki Modricia uderzył zbyt lekko, by zaskoczyć Marca-Andre Ter Stegena. 

Młody Brazylijczyk poprawił się w 25. minucie gry. Akcję rozpoczął Benzema, który świetnie odebrał piłkę Sergio Busquetsowi w środku pola i błyskawicznie uruchomił Viniciusa, a ten wyprzedził Ronalda Araujo i huknął pod poprzeczkę bramki Barcelony, otwierając wynik spotkania. 

Gol de JongaKuriozalny gol de Jonga. Tak Barcelona doprowadziła do remisu [WIDEO]

Po stracie gola Barcelona wyraźnie przejęła inicjatywę, a efektem tego był wyrównujący gol Luuka de Jonga w 42. minucie gry. Tym razem koszmarny błąd popełnił Eder Militao, który po płaskim dośrodkowaniu Ousmane'a Dembele wybijał piłkę tak, że nastrzelił nią naciskającego De Jonga i wpadła ona do siatki zaskoczonego Thibauta Courtoisa. 

Wcześniej wspomniany De Jong próbował dwukrotnie pokonać bramkarza Realu głową, ale uderzał zbyt lekko, by zaskoczyć reprezentanta Belgii.

Spain Soccer La LigaBarcelona pokombinowała z Umtitim i ma już nowego zawodnika. Publiczne wyrazy wdzięczności

Wielki powrót Ansu Fatiego dał Barcelonie dogrywkę

Druga część spotkania rozpoczęła się do ataków Barcelony. Kilka prób Ousmane'a Dembele i wracającego do gry Pedriego nie przyniosło rezultatu w postaci gola na 2:1. 

Real z kolei z czasem odzyskiwał rytm gry. W 69. minucie Karim Benzema był blisko zapewnienia "Królewskim" prowadzenia, ale z kilkunastu metrów obił tylko słupek bramki Ter Stegena.

Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Trzy minuty później Ter Stegen kapitalnie obronił uderzenie Benzemy, ale piłka trafiła jeszcze pod nogi Daniego Carvajala, ten wstrzelił ją przed bramkę, gdzie dopadł do niej Benzema i tym razem nie pozostawił żadnych wątpliwości - było 2:1 dla Realu.

Barcelona zdołała odpowiedzieć. Oprócz Pedriego i De Jonga, do gry wrócił także Ansu Fati, który po godzinie gry zmienił Luuka De Jonga. I to właśnie on na siedem minut przed końcem podstawowego czasu gry wykorzystał perfekcyjne dośrodkowanie Jordiego Alby i głową z pięciu metrów pokonał Courtoisa. W ten sposób Fati doprowadził do dogrywki. 

Barcelona skarcona w dogrywce. Błyskawiczna kontra na wagę awansu

W dodatkowych 30 minutach optycznie lepiej wyglądała Barcelona, ale decydujący cios zadał Real. W 98. minucie "Królewscy" wyszli z błyskawiczną kontrą aż "5 vs 2" i po podaniu Rodrygo do siatki trafił Fede Valverde

Barca nie poddawała się i walczyła o trzecie w tym meczu wyrównanie. Strzały Busquetsa i Dembele obronił Courtois, z kolei próba Abde minimalnie minęła bramkę wicemistrzów Hiszpanii. Już w doliczonym czasie dogrywki przy strzale z przewrotki nieczysto uderzył Ansu Fati. Tym razem jednak się nie udało i po raz piąty z rzędu Barcelona musiała uznać wyższość Realu w El Clasico.

Dzięki zwycięstwu 3:2 po dogrywce Real Madryt awansował do finału Superpucharu Hiszpanii. W niedzielnym finale "Królewscy" zagrają z Athletikiem Bilbao lub Atletico Madryt, które zmierzą się w czwartkowy wieczór. 

Więcej o: