Xavi wyszedł do piłkarzy Barcelony i powiedział im jedno zdanie. Totalna odmiana

Wraz z każdym tygodniem Xavi zmienia nastawienie swoich piłkarzy, od których wymaga coraz więcej. Efekty pracy trenera były widoczne już podczas meczu z Sevillą. To zupełnie inna postawa niż ta, jaką trener demonstrował jeszcze ponad dwa tygodnie temu po bezdyskusyjnej porażce z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów.

FC Barcelona grająca z przewagą jednego zawodnika przez niemal pół godziny, po czerwonej kartce dla Jules Kounde, tylko zremisowała z Sevillą 1:1 w ostatnim meczu La Liga w 2021 roku. Wygrana pozwoliłaby katalońskiego zespołowi na wskoczenie na czwarte miejsce w tabeli. Brak kompletu punktów sprawił, że ekipa prowadzona przez Xaviego udaje się na Święta Bożego Narodzenia w nie najlepszych nastrojach, kończąc rok na dopiero siódmym miejscu w tabeli.

Zobacz wideo Jest reakcja naczelnego "France Football" ws. Roberta Lewandowskiego

Arkadiusz Milik debiutuje w MarsyliiFrancuzi bezlitośni dla Arkadiusza Milika. Tak go określili

"AS" donosi, że remis bardzo przeżywał trener Barcelony, Xavi, który po powrocie do Katalonii nie mógł zasnąć do ósmej rano. "Xavi Hernandez opuścił Sanchez Pizjuan ze sprzecznymi uczuciami: dumny z wizerunku drużyny, ale przygnębiony, ponieważ umknęła mu możliwość zakończenia roku w strefie Ligi Mistrzów" - czytamy na łamach dziennika.

Trener bardzo identyfikuje się z Barceloną i bardzo zależy mu na tym, aby klub pod jego wodzą robił cały czas postępy. Świadczą o tym chociażby reakcje Xaviego z konferencji prasowej, kiedy wspominał, że czeka go bardzo ciężka noc. Co więcej, dzień przed meczem szkoleniowiec był przeziębiony i w tym celu poddał się testowi na koronawirusa. Jego wynik był negatywny.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Długa noc Xaviego po meczu z Sevillą. "Przywróciliście dumę fanom"

Później przed wejściem do samolotu i powrotem do Barcelony, Xavi pogratulował swoim piłkarzom. - Przywróciliście dumę fanom, a to jest bezcenne - powiedział, ale z drugiej strony czuł niedosyt, że mimo przewagi Barcelona nie zdobyła trzech punktów z Sevillą. 

Następnie, w drodze powrotnej do Barcelony, trener razem z prezydentem Joanem Laportą i dyrektorem piłkarskim Mateu Alemanym, analizował formę Barcelony i zastanawiał się, co należy zmienić w styczniu, aby jakość drużyny poprawiła się. "O trzeciej nad ranem wylądowali na lotnisku El Prat, a następnie udali się do ośrodka treningowego klubu, Ciutat Esportiva, aby stamtąd pojechać do domu swoimi samochodami" - pisze dalej "AS"

Fenomenalny rajd Konrada MichalakaKosmiczny rajd Polaka. Złamał wszystkie ograniczenia [WIDEO]

To jednak nie był koniec pracy Xaviego. Według doniesień, tuż po powrocie do domu o czwartej nad ranem, trener postanowił obejrzeć jeszcze raz cały mecz Barcelony z Sevillą. "Po tym, jak zobaczył go ponownie, jego przypuszczenia potwierdziły się, że Barcelona była znacznie lepsza od Sevilli i że zespół poprawił się w szczególności pod względem wydajności i zrozumienia gry pozycyjnej" - czytamy w dzienniku. Gdy Xavi skończył oglądać mecz, było już przed ósmą rano.

To kompletna zmiana podejścia, jakie jeszcze niedawno było udziałem Xaviego po bolesnej porażce Barcelony w Monachium z Bayernem, która oznaczała pożegnanie się z Ligą Mistrzów. Wówczas trener ekipy z Camp Nou przez pierwsze 30 sekund Xavi nie był w stanie niczego powiedzieć, po czym wygłosił długą przemowę, w której zaatakował część piłkarzy, twierdząc, że "niektórzy z was nie rozumieją, co oznacza gra dla Barcy".

Koeman potrzebował więcej czasu niż Xavi, który po zaledwie pięciu tygodniach zrozumiał, w jak złej sytuacji jest Barcelona. W międzyczasie Xavi uczestniczył w kreowaniu fałszywych oczekiwań. Te oczekiwania były związane z historią Barcy, ale w rzeczywistości była to tylko arogancka ucieczka od kłopotów, które trapią klub - pisał niedawno dziennik "Marca", wskazując, że "DNA klubu jest przebrzmiałe". Teraz wygląda na to, że Xavi z meczu na meczu stara się docierać do głów piłkarzy, którzy zaczynają coraz lepiej rozumieć, to czego on sam od nich oczekuje.

FC Barcelona kolejny mecz w La Liga zagra 2 stycznia. Zmierzy się wówczas z Mallorcą na wyjeździe.

Więcej o: