Real i Benzema się nie zatrzymują! Kolejne zwycięstwo i mocny lider

Real Madryt pokonał Athletic Bilbao 1:0 w meczu zaległej 9. kolejki La Ligi. Decydująca bramkę dla gospodarzy strzelił Karim Benzema, który umocnił się dzięki temu na pozycji lidera strzelców ligi hiszpańskiej.

Real Madryt notuje kapitalną serię zwycięstw. Podopieczni Carlo Ancelottiego wygrali sześć ostatnich spotkań, a od dziewięciu pozostają niepokonani. Ostatnią wpadkę zaliczyli 3 października w meczu ligowym z Espanyolem (0:1). Od tego czasu madrycki zespół imponuje formą i o przedłużenie swojej dobrej serii walczył z Athletikiem Bilbao.

Zobacz wideo Eric Abidal zabrał przydomek "Galaktyczni" Realowi. Teraz inny zespół składa się z "galaktycznych piłkarzy"

Athletic jednak nie przestraszył się gospodarzy i po pierwszej połowie powinien mieć na koncie przynajmniej jednego gola. W 24. minucie fatalnie zachował się David Alaba. Austriak uchylił się przed piłką myśląc, że w pobliżu nie ma zawodnika gospodarzy, a piłkę spokojnie przejmie Thibaut Courtois. Do dalekiego zagrania doszedł jednak Inaki Williams i stanął oko w oko z bramkarzem Realu. Niestety dla gości, piłka została mu pod nogą, na skutek czego chwilę potem wypuścił ją sobie zdecydowanie za daleko i nie dał rady zakończyć akcji choćby strzałem. Zaledwie cztery minuty później Athletic miał drugą doskonałą szansę. W kapitalnej sytuacji po dośrodkowaniu z rzutu wolnego znalazł się Raul Garcia, który trafił prosto w bramkarza Realu.

Robert Lewandowski"Lewandowski prosi agenta o transfer". Hiszpanie odpalają bombę!

To zemściło się na gościach w 40. minucie. Po ładnej, koronkowej akcji Realu na bramkę uderzał Marco Asensio. Piłkę odbił Simon, a ta trafiła do Modricia, który dobijał ją tak nieudolnie, że ta spadła pod nogi Benzemie, który skierował ją do siatki. Dla Francuza, który w poniedziałek zajął 4. miejsce w plebiscycie "France Football" na najlepszego piłkarza świata, był to 12 gol w tym sezonie ligowym. Do przerwy Real prowadził 1:0.

Real Madryt się nie zatrzymuje. Nieskuteczny Athletic

W drugiej połowie Athletic nadal był szalenie nieskuteczny. W 69. minucie znowu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki doszedł Unai Nunez, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła słupek bramki Realu. Natomiast w 76. minucie genialną indywidualną akcją popisał się Ohian Sancet. Piłkarz Athletiku wpadł w pole karne, ograł dwóch rywali i uderzył na bramkę, ale górą w tym pojedynku był wychodzący z bramki Courtois.

Ostatecznie bramka Karima Benzemy zdecydowała o wygranej Realu Madryt 1:0. Podopieczni Ancelottiego są liderami tabeli z przewagą siedmiu punktów nad Atletico. Zawodnicy Simeone rozegrali jednak jeden mecz mniej.

Sergi Roberto wciąż bez nowego kontraktu. Klub zwleka z przedłużeniemDramat piłkarza Barcelony! Musi przejść operację, kilka miesięcy przerwy

Więcej o: