FC Barcelona w dalszym ciągu zmaga się z ogromnymi problemami. Prezydent klubu Joan Laporta został zmuszony do przeprowadzenia rewolucji w drużynie i zwolnił dotychczasowego szkoleniowca Ronalda Koemana. W poniedziałek natomiast oficjalnie zaprezentował nowego trenera, którym została inna legenda - Xavi Hernandez.
- Jestem wzruszony tym, jak kibice mnie powitali. Dziękuję klubowi za wszystkie starania, by mnie tu sprowadzić. Od jutra zaczynamy pracę. Znajdujemy się w trudnej sytuacji, ale będziemy starali się z niej wyjść. Jestem z powrotem w domu i chcę powiedzieć piłkarzom, że jesteśmy FC Barceloną, jesteśmy najlepszym klubem na świecie i musimy to udowodnić - powiedział Xavi w trakcie swojej prezentacji.
Jak się okazuje Xavi będzie mógł liczyć na pomoc swoich byłych kolegów z boiska. Jakiś czas temu media donosiły o tym, że chęć do powrotu FC Barcelony wyraża pozostający obecnie bez klubu Dani Alves. Teraz potwierdził to Joan Laporta i przyznał, że zarówno Brazylijczyk jak i Carles Puyol są gotowi pomóc nowemu trenerowi w odbudowie drużyny.
- Dani Alves pomaga klubowi na wiele sposobów, zaoferował nam swoją pomoc także ze sportowego punktu widzenia. Z Puyolem mamy bardzo dobre relacje. Mogą pomóc, jeśli Xavi ich potrzebuje - powiedział Laporta. Nie wiadomo jednak co na to Xavi oraz jakie role mogliby mieć dwaj byli zawodnicy FC Barcelony.
Nowy szkoleniowiec FC Barcelony zadebiutuje w nowej roli dopiero po przerwie reprezentacyjnej i od razu w bardzo ważnym spotkaniu. W sobotę 20 listopada poprowadzi swoją drużynę w derbach z Espanyolem na Camp Nou.