Ronald Koeman skreśla jednego piłkarza. "Zaczęła ciążyć na nim presja"

Wypożyczony z Rapidu Wiedeń do FC Barcelony Yusuf Demir nie znajduje się w dalszych planach Ronalda Koemana - donosi kataloński dziennik "Sport". - Miał dobry czas przed sezonem, ale zaczęła ciążyć na nim presja, gdy zaczęły się rozgrywki ligowe - piszą hiszpańscy dziennikarze.

W letnim oknie transferowym FC Barcelona wypożyczyła utalentowanego piłkarza za 500 tys. euro do końca czerwca 2022 roku i ma możliwość wykupienia go za 10 mln euro. Austriak miał się najpierw ogrywać w rezerwach katalońskiego klubu, a dopiero później zostać piłkarzem pierwszej drużyny. Dobre występy w sparingach sprawiły, że już w sierpniu 18-latek niespodziewanie wobec wielu kontuzji w zespole zadebiutował w LaLiga w meczu z Athletikiem Bilbao (1:1), gdy w 61. minucie zmienił Martina Braithwiate'a. 

Zobacz wideo

PSG chce sprzątnąć sprzed nosa piłkarza Bayernowi. Odejście kwestią czasuPSG chce sprzątnąć sprzed nosa piłkarza Bayernowi. Odejście kwestią czasu

Wydawało się zatem, że jego kariera rozwija się harmonijnie i będzie stopniowy wprowadzany do drużyny, dostając kolejne szanse w pierwszym zespole ekipy z Camp Nou. Tymczasem, jak donosi kataloński "Sport" Ronald Koeman postanowił odstawić młodego piłkarza na boczny tor. "Yusuf Demir nie jest już częścią planów Ronalda Koemana. Przestał dostawać minuty. Osiemnastoletni Austriak nie zagrał ani minuty w ostatnich czterech oficjalnych meczach Barcy" - podkreślają dziennikarze gazety.

Koeman nie chce utalentowanego piłkarza. Stracił do niego zaufanie

Po raz ostatni Demir pojawił się na boisku 26 września na dziewięć minut w meczu z Levante. Austriak zadebiutował w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium, stając się drugim najmłodszym obcokrajowcem po Leo Messim. Jednak później już nie pojawił się na murawie w kolejnych meczach - z Benficą i Dynamem Kijów. W sumie młody Austriak wystąpił w pięciu meczach Barcelony we wszystkich rozgrywkach, na co uzbierało się 188 minut gry.

Piękne słowa Michniewicza. 'Mamy coś czego nie zabierze nikt'Pierwsze słowa Michniewicza po zwolnieniu. "Coś, czego nie zabierze nikt"

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Sytuacja Demira diametralnie się zmieniła i w tej chwili zdaniem gazety kwestia wykupienia Austriaka z Rapidu Wiedeń jest mało prawdopodobna. W dalszej części artykułu dziennikarze podkreślają, że Koeman stracił do Demira zaufanie. "Miał dobry czas przed sezonem, ale zaczęła ciążyć na nim presja, gdy zaczęły się rozgrywki ligowe. Próbował indywidualnych dryblingów jeden na jednego, ale z biegiem czasu przestał to robić. Nie ryzykował. Gdy piłka trafiała do niego, on zawsze szukał krótkiego podania" - poinformował "AS". 

Więcej o: