Pique wskazuje, gdzie zakończy karierę i mówi o Messim. "Jest trudno"

- Trudno jest, gdy odchodzi najlepszy zawodnik w historii. Choć był to moment, który musiał nadejść - powiedział Gerard Pique. To kapitan FC Barcelony mówił, że nie wyobraża sobie prowadzenia klubu bez Leo Messiego, a teraz opowiada o wydarzeniach w drużynie po jego odejściu.

Gerard Pique bezsprzecznie jest jednym z liderów FC Barcelony, który w zespole z Katalonii występuje od 2008 roku. Hiszpan występował więc obok Leo Messiego przez ponad dekadę i sam zakładał, że będzie grał jeszcze przez wiele lat. Sprawa zmieniła się w minionym okienku transferowym. Kontrakt Argentyńczyka z Barceloną wygasł, a władze klubu nie były w stanie spełnić jego oczekiwań. Messi zdecydował się więc na odejście do Paris Saint-Germain

Zobacz wideo "Jeżeli PSG nie wygra Ligi Mistrzów, to stanie się jeszcze większym memem, niż było"

- Kilka lat temu powiedział Pan, że nie chciałby być prezydentem po odejściu Messiego. Czy jest tak ciężko, jak Pan sobie wyobrażał? - zapytał Pique o Messiego dziennikarz "El Pais". - Chodzi o to, że nigdy nie wyobrażasz sobie, że mógłby odejść. Ale oczywiście trudno jest, gdy odchodzi najlepszy zawodnik w historii. Choć był to moment, który musiał nadejść. Ważne jest, aby zobaczyć, jak zareaguje klub. Real Madryt, kiedy Cristiano Ronaldo odszedł, również przeszedł przez czas, w którym nie strzelał goli. Przez wiele lat żyliśmy z Leo, a teraz musimy znaleźć kogoś nowego. Problem w tym, że Leo dawał ci wszystko. Są zawodnicy, którzy dają ci gole, inni, którzy mogą grać jeden na jeden, inni, którzy asystują... Leo robił to wszystko. Musisz znaleźć wielu graczy, którzy dadzą ci to, co miałeś od jednego piłkarza - powiedział obrońca.

Gerard Pique kiedyś nie chciał być prezydentem bez Messiego. Co teraz? "Przejdę na emeryturę w Barcy. To na pewno"

Po odejściu Messiego rozpoczęła się w Hiszpanii dyskusja, czy FC Barcelona rzeczywiście nie mogła zaoferować Argentyńczykowi lepszego kontraktu, który zatrzymałby go w klubie. - Kwestia Finansowego Fair Play jest dla mnie trudna do zrozumienia. Nie wiem. Siadam z prezydentem i jasne jest, że muszę dojść do porozumienia, bo inaczej nie można złożyć podpisu. Myślę, że jeśli Leo zostałby w klubie, te liczby byłyby bardzo skomplikowane... Nie wiem, czy to było realne, czy nie. Nie mam tych informacji - podsumował sprawę Pique.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Odejście Leo Messiego naturalnie nie wydłuży kariery Gerarda Pique, co oznacza, że być może Hiszpan zostanie prezydentem klubu bez Argentyńczyka. Obrońca potwierdził jedno: "Przejdę na emeryturę w Barcy. To na pewno". Zanim jednak do tego dojdzie Pique ma jeszcze przed sobą trzy lata gry. Aktualny kontrakt piłkarza wygasa z końcem czerwca 2024 roku i jak zapowiada, wciąż ma chęci na grę w piłkę nożną. 

- Nie czuję się stary. Oczywiście jestem w pewnym wieku i kiedy zobaczę, że nie jestem już tak ważny jak zawsze, odejdę. Nie wiem, wciąż mam w sobie tego zbuntowanego i dziecinnego Gerarda, który robi te same żarty. A kiedy jestem sprawny fizycznie, czuję to. Nie będę najszybszy, ale mogę rywalizować z najlepszymi i nie czuć się gorszy. Dopóki tak jest, będę grał - skwitował. 

FC Barcelona walczy na własnym stadionie z Realem Madryt w sławnym na całym świecie El Clasico. Zespół Ronalda Koemana remisuje z drużyną Carlo Ancelottiego 0:0. Do końca meczu pozostało jeszcze kilkadziesiąt minut. Multirelację z tego klasyki oraz wielu innych ciekawych spotkań obejrzycie TUTAJ>>>. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.