Real Madryt przegrywa w lidze, a Ancelotti przyznaje: Zasłużyliśmy

- Ta porażka nie jest wypadkiem przy pracy, zasłużyliśmy na nią - powiedział Carlo Ancelotti po tym, jak prowadzony przez niego Real Madryt przegrał na wyjeździe 1:2 z Espanyolem.

Real Madryt zanotował wpadkę w środku tygodnia w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Drużyna ze stolicy Hiszpanii przegrała 1:2 z Sheriffem Tyraspol, a jedną z bramek zdobył Jasur Jakszibojew, wypożyczony do ekipy z Naddniestrza z Legii Warszawa. Wcześniej Real zremisował bezbramkowo z Villarrealem. Do spotkania z Espanyolem Real Madryt był liderem Primera Division.

Zobacz wideo "Legia dzięki Michniewiczowi stała się europejskim klubem"

Niespodzianka w Barcelonie. Real Madryt przegrał z beniaminkiem, dwa gole nieuznane

Real Madryt mógł niezwykle dobrze rozpocząć spotkanie z Espanyolem. Karim Benzema otrzymał piłkę od Viniciusa w czwartej minucie, natomiast oddał strzał, który był łatwy do obrony dla Diego Lopeza. Pierwsze ostrzeżenie od beniaminka pojawiło się pięć minut później, ale uderzenie Adriana Embarby zostało obronione przez Thibauta Courtoisa. W 16. minucie Embarba dośrodkował płasko w pole karne, a Raul de Tomas z najbliższej odległości pokonał bramkarza Realu. Madrytczycy szukali swoich okazji do wyrównania, ale żaden ze strzałów nie znalazł się w bramce strzeżonej przez Diego Lopeza.

W drugiej połowie przewaga Realu Madryt rosła, ale zespół prowadzony przez Carlo Ancelottiego nie był w stanie zaskoczyć defensywy Espanyolu. W 60. minucie Aleix Vidal przeprowadził kapitalną akcję indywidualną, którą zwieńczył precyzyjnym uderzeniem. Beniaminek tym samym prowadził 2:0 z liderem LaLiga. Cztery minuty później mecz mógł zakończyć Sergi Darder, ale w akcji sam na sam z Courtois spudłował.

Real Madryt zdobył bramkę kontaktową w 71. minucie za sprawą Karima Benzemy. Los Blancos, a konkretniej Luka Jović oraz Eden Hazard, mogli strzelić jeszcze dwa gole dla Realu, ale w obu przypadkach arbiter odgwizdał pozycję spaloną. Wynik do końca meczu się nie zmienił, a pierwsza porażka Realu w lidze stała się faktem. "Ta porażka nie jest wypadkiem przy pracy, zasłużyliśmy na nią. Jesteśmy zakłopotani, bo klub nie jest przyzwyczajony do porażek. Musimy to naprawić i wyeliminować błędy, które pojawiły się w meczu" - powiedział Carlo Ancelotti po zakończeniu spotkania.

Tym samym "Królewscy" mają tyle samo punktów po ośmiu kolejkach (17), co derbowy rywal Atletico. Po październikowej przerwie reprezentacyjnej Los Blancos zagrają z Barceloną. Najbliższe El Clasico odbędzie się 24 października o godzinie 16:15.

Więcej o: