FC Barcelona po porażce z Benficą 0:3 w Lidze Mistrzów zanotowała najgorszy start w europejskich pucharach od sezonu 1972/73. Po dwóch kolejkach ekipa z Camp Nou zamyka tabelę w fazie grupowej z zerowym dorobkiem punktowym i bilansem bramkowym 0:6. Dodatkowo Barcelona w ostatnich pięciu meczach wygrała zaledwie dwa razy i zremisowała z Athletikiem Bilbao, Granadą (1:1) oraz Cadizem (0:0).
Bohaterem pierwszej połowy był Thomas Lemar. 25-letni Francuz najpierw ładnym, mocnym strzałem pod poprzeczkę z ośmiu metrów otworzył wynik spotkania.
W 44. minucie gospodarze przeprowadzili świetny kontratak. Lemar podał do nieobstawionego Luisa Suareza, a Urugwajczyk wygrał pojedynek sam na sam z Ter Stegenem.
Co ciekawe, Suarez celebrował gola w nietypowy sposób - naśladując że rozmawia przez telefon. Właśnie w ten sposób pożegnano się z nim w Barcelonie.
- Ronald Koeman ponad rok temu „pożegnał" (lub: poinformował, że lepiej by odszedł) Luisa Suáreza za pośrednictwem krótkiej rozmowy telefonicznej. Luis Suárez strzela dziś gola Barçy i celebruje go w taki sposób. Zemsta najlepiej smakuje na zimno - napisał na Twitterze Jakub Kręcidło, dziennikarz Canal+Sport.
Barcelona dopiero w 53. minucie oddała pierwszy celny strzał na bramkę, a w sumie w meczu zaledwie dwa i nie była zupełnie wstanie przeciwstawić się rywalowi. Dzięki temu Atletico w trzecim meczu z rzędu przeciwko Barcelonie zachowało czyste konto.
Drużyna Koemana po tej porażce jest dopiero dziewiąta w tabeli. Do prowadzącego Realu Madryt traci już pięć punktów.
Bramki: Lemar (23.), Suarez (44.)
Atletico: Oblak - Savić, Gimenez, Hermoso (81. Felipe) - Koke Ż - Llorente, De Paul Ż (46. Trippier), Lemar, Carrasco (81. Lodi) - Suarez (72. Griezmann), Felix (72. Correa).
Barcelona: Ter Stegen - Mingueza (75. L. De Jong), Araujo, Pique, Dest (86. Lenglet) - Nico (46. Sergi Roberto), Busquets - F. De Jong, Coutinho (64. Fati), Gavi Ż (75. Puig) - Depay.