Wystarczyło 10 minut, aby rozkochał kibiców Barcelony. Grozi mu ciężka choroba

Dominik Lenart
18-letnia nadzieja Barcelony wróciła do gry po ponad 10-miesięcznej przerwie, czterech operacjach i morzu wylanych łez. Ansu Fati znów zachwyca fanów i cieszy się teraźniejszością, jednak lekarze go ostrzegają - przez to, co przeszedł za kilkanaście lat może rozwinąć się u niego ciężka choroba.

Ansu Fati ostatni raz na boisko wyszedł ponad 10 miesięcy i cztery operacje temu. On sam czuł, jakby to była wieczność. Ale w końcu wrócił. W 81. minucie meczu z Levante zmienił Luuka de Jonga. I narodził się na nowo. Nowy rozdział życia otworzył z "10" na plecach - odziedziczoną po Leo Messim.

Zobacz wideo "Barcelona gra jak Stoke. Koeman jest żywym trupem w Barcelonie"

Britain Soccer Premier LeagueBorek i Smokowski punktują powołanie dla Casha. "Pięć powodów", "Szanujmy się"

- To zaszczyt i wyzwanie. Wcześniej grali z nim i Leo, i Ronaldinho. To dodatkowa presja, ale to część bycia zawodnikiem Barcelony - mówił po tym meczu Fati.

Fati nadzieją Barcelony. Wymarzony powrót po kontuzji. "Nie wyobrażałem sobie"

Dziesiątka na plecach to nie przypadek. Wielu kibiców właśnie w Fatim widzi następcę sześciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki, o którym szybko zapomnieli. Dla "Cules" Fati jest nadzieją na lepsze jutro dla klubu, który obecnie przechodzi proces odbudowy, po tym jak jego nowym prezydentem został Joan Laporta.

W momencie gdy Fati wchodził na boisko, Barcelona prowadziła z Levante 2:0 po bramkach Memphisa Depaya i Luuka de Jonga. Choć zwycięstwo było niemal pewne, to mecz zaczął się na nowo. Za każdym razem, gdy młody zawodnik był przy piłce, na trybunach wzmagała się ogromna wrzawa.

Fati pierwszy kontakt z piłką miał w 84. minucie, kiedy zdecydował się na rajd lewą stroną. W 91. minucie rozpoczął fenomenalny rajd od niemal połowy boiska. Najpierw balansem ciała zgubił jednego z rywali i pobiegł sam na bramkę. Po chwili zdecydował się na techniczny strzał zza pola karnego, który wylądował w bramce Levante. Młody piłkarz utonął w objęciach kolegów i został podniesiony przez Ronalda Araujo.

- To tak, jakbym na nowo debiutował na Camp Nou. Od prawie dwóch lat nie grałem przed publicznością, jestem wdzięczny Katalończykom za przyjęcie - powiedział Fati. I dodał: - Nie wyobrażałem sobie takiego powrotu. Dziękuję lekarzom i fizjoterapeutom, którzy byli ze mną przez ten cały czas.

Tuż po jego trafieniu kamery telewizyjne błyskawicznie wychwyciły na trybunach rodzinę Fatiego, która wprost oszalała ze szczęścia, a jego ojciec, Bori, nie potrafił ukryć wielkiego wzruszenia.

Chociaż Fati zagrał tylko kilkanaście minut, władze La Liga postanowiły przyznać mu tytuł "Króla meczu". "Uśmiech znowu gości na twarzach kibiców. Chmury burzowe, które coraz bardziej pokrywały Camp Nou od zeszłego lata, ustąpiły miejsca promieniowi światła - Ansu Fatiemu" - napisał serwis 20minutos.es.

"Magiczny powrót, oczekiwany od wielu tygodni. Kulminacją była niedziela, dzień, w którym Fati znowu poczuł się jak piłkarz" - dodano w relacji na oficjalnym portalu klubu.

Dramat Fatiego trwał niemal rok. Przeszedł cztery operacje

Młody napastnik przeszedł niezwykle długą i wyboistą drogę, aby wrócić na boisko po 323 dniach przerwy. Kontuzji doznał 7 listopada 2020 roku z Realem Betis, gdy po zderzeniu z Aissą Mandim uszkodził łąkotkę w lewym kolanie.

Początkowo przerwa Fatiego miała trwać cztery miesiące. Nieoczekiwanie cały proces powrotu do zdrowia znacznie się wydłużył. Z powodu obrzęku kolana musiał pozostać kilkanaście dni dłużej w szpitalu, a sytuacja była na tyle zła, że w styczniu znowu wylądował na stole operacyjnym. Kilka miesięcy później sytuacja się powtórzyła. W kolanie pojawił się stan zapalny i lekarze uznali, że młody zawodnik potrzebuje jeszcze jednej operacji.

– Urazy pomagają ci dojrzewać, ponieważ wszystko doceniasz wtedy bardziej. Zwracasz uwagę na drobne szczegóły, które ułatwiają ci się rozwijać. Stałem się bardziej świadomy wszystkiego w tym okresie i bardzo ciężko pracowałem, aby wrócić – powiedział Fati.

- Zaprosiłem ojca i brata na trening w dniu, w którym znów zasznurowałem korki. Płakaliśmy, gdy znów kopałem piłkę. To był bardzo emocjonalny moment dla całej rodziny - podkreślał piłkarz. I dodał: - Dla mnie były to bardzo trudne chwile, gdy każdego dnia widziałem, że moja rodzina cierpiała bardziej niż ja.

Pierwszą operacją Fati przeszedł 9 listopada 2020 r. Przeprowadził ją dr Ramon Cugat, który był odpowiedzialny za zszycie łąkotki. Zabieg nie zakończył się powodzeniem. Piłkarz wciąż odczuwał ból w kolanie, które na domiar złego było spuchnięte. W styczniu Fati po raz drugi musiał poddać się zabiegowi, a w marcu po raz trzeci.

- Były chwile, kiedy czułem, że nie robię postępów w rehabilitacji. Próbowałem zasnąć, ale nie mogłem. O godz. 3 nad ranem, nie mogąc spać z bólu, dzwoniłem do rodziny - wyznał Fati.

Fati w przyszłości będzie miał poważne problemy. "Rozwinie się u niego ciężka choroba"

6 maja był operowany po raz czwarty i jednocześnie ostatni - przez Portugalczyka José Carlosa Noronha. To wybitny specjalista, lekarz reprezentacji Portugalii i Cristiano Ronaldo. Podjął się on usunięcia części łąkotki w lewym kolanie Fatiego. Znany hiszpański traumatolog Vicente de la Varga z centrum medycznego CAMDE ostrzegł, że zabieg wywoła poważne konsekwencje dla piłkarza za 10-20 lat.

- Między 30. a 40. rokiem życia rozwinie się u niego ciężka choroba zwyrodnieniowa stawu kolanowego. Możliwe, że w wieku 45 lat zostanie poddany wymianie stawu kolanowego, którego nie należy zakładać przed 60. rokiem życia - powiedział traumatolog.

Pierre-Emerick AubameyangKibice rzucili się na warte fortunę auto Aubameyanga. Nie dawali mu spokoju

Obecny kontrakt Ansu Fatiego z Barceloną obowiązuje do końca czerwca 2022 r., ale z opcją przedłużenia o dwa lata. Początkowo klauzula piłkarza wynosiła 170 mln euro, a później wzrosła do 400, gdy napastnik został włączony do składu pierwszego zespołu. Według hiszpańskiego dziennika "Sport" obecnie toczą się rozmowy między agentem piłkarza Jorge Mendesem a klubem w sprawie nowego kontraktu. "Barcelona będzie miała prawo do jednostronnego przedłużenia umowy o kolejne dwa sezony, do czerwca 2023 r., pod warunkiem powiadomienia zawodnika o decyzji nie później niż do 15 czerwca 2022 r." - czytamy.

Barcelona chce zatrzymać Fatiego. Dwie tajne klauzule w kontrakcie piłkarza

I dodaje, że: "Barcelona zapłaciła już piłkarzowi 55,5 tys. euro, aby zachować możliwość jednostronnego przedłużenia umowy przez zawodnika przed końcem sezonu". Co ciekawe, negocjacje dotyczące obecnej umowy Ansu były dziełem jego poprzedniego agenta, Rodrigo Messiego, brata Leo.

"Klub ma teraz czas na zawarcie nowego kontraktu z zawodnikiem przed 15 czerwca. Ma nadzieję, że uda się osiągnąć porozumienie bez konieczności stosowania klauzuli" - przekazał dalej "Sport". "Brat Leo czuwał nad piłkarzem i dał pierwszeństwo Barcelonie, gdy piłkarz miał możliwość odejścia na znacznie lepszych warunkach. Był to czas "boomu" Ansiego i wówczas Rodrigo powiedział mu, że w wieku 17 lat jego pozostanie w Barcelonie jest najlepszym sposobem na rozwój" - napisał dziennik.

Ansu Fati jest jednym z najbardziej utalentowanych piłkarzy młodego pokolenia, które obecnie można znaleźć w ekipie z Camp Nou. Dorastał i grał w zespołach juniorskich i młodzieżowych wspólnie z Erikiem Garcią i Gavim, którzy coraz częściej dostają szansę w drużynie prowadzonej przez Ronalda Koemana.

Fati wystąpił po raz pierwszy w FC Barcelonie w sierpniu 2019 roku (miał wówczas zaledwie 16 lat i 298 dni). Jest najmłodszym graczem klubu w XXI w. i drugim najmłodszym w jego historii po Vicente Martínezie Alamaie, który w 1941 roku w meczu ligowym miał 16 lat i 280 dni. Od momentu debiutanckiego spotkania Fati ma na koncie już 14 goli we wszystkich rozgrywkach, a na bramkę rywali oddał w tym czasie zaledwie 28 strzałów.

- Będziemy walczyć o mistrzostwa LaLiga i triumf w Lidze Mistrzów, bo jesteśmy Barcą. To duma być tutaj, że ludzie cię kochają. Będziemy ich potrzebować, sezon jest bardzo długi i jeśli będą nas tak wspierać, będzie łatwiej - zakończył Fati, odnosząc się do przyszłości klubu.

Więcej o: