Real Madryt niespodziewanie traci punkty! Sensacyjna porażka mistrza

Sobota w La Liga nie była dobrym dniem dla drużyn z Madrytu, które sensacyjnie straciły punkty. Real Madryt zremisował bezbramkowo z Villarreal, a broniące tytułu Atletico przegrało na wyjeździe z Alaves 0:1.

W pierwszych sześciu ligowych kolejkach Real Madryt strzelił aż 21 goli, a przy aż 15 z nich swój udział miał Karim Benzema, autor 8 goli i 7 asyst. Tym razem zespołowi Carlo Ancelottiego szło jednak w ofensywie bardzo opornie. 

Zobacz wideo "Barcelona gra jak Stoke. Koeman jest żywym trupem w Barcelonie"

W pierwszej połowie groźniejsze było nawet Villarreal, ale w dwóch dobrych sytuacjach Arnaut Danjuma nie zdołał pokonać bramkarza Realu - Thibauta Courtoisa. Po zmianie stron niezłą szansę po rzucie wolnym miał Eder Militao, który uderzył głową niecelnie. W odpowiedzi kolejne sytuacje stwarzało Villarreal, jednak tego dnia Danjuma i Paco Alcacer nie mieli dobrze ustawionych celowników. 

Real Madryt swój pierwszy celny strzał oddał dopiero w 82. minucie gry, gdy po dośrodkowaniu Edena Hazarda głową strzelał Isco, ale świetną interwencją popisał się Geronimo Rulli. W doliczonym czasie gry w niezłej sytuacji spudłował z kolei Vinicius i niespodzianka stała się faktem. Real po raz pierwszy w tym sezonie nie strzelił gola i tylko bezbramkowo zremisował z Villarreal. 

Carlo Ancelotti zaskoczył ws. kryzysu Barcelony. Carlo Ancelotti zaskoczył ws. kryzysu Barcelony. "To może być każdy"

Zaskakująca wpadka Atletico Madryt

Przed rozpoczęciem sezonu na głównego faworyta do mistrzostwa Hiszpanii wyrastało broniące tytułu Atletico Madryt. Tymczasem piłkarze Diego Simeone już po raz trzeci w tych rozgrywkach stracili punkty z niżej notowanym rywalem.

Mistrzowie Hiszpanii zostali zatrzymani przez Deportivo Alaves, które przed tą kolejką nie miało na swoim koncie ani jednego punktu. Zespół z Kraju Basków zwyciężył 1:0 po golu Victora Laguardii, który już w czwartej minucie gry strzałem głową zamienił na gola dośrodkowanie z rzutu rożnego Rubena Duarte. 

Atletico zawiodło, a szanse do wyrównania stworzyło sobie dopiero w drugiej połowie. Najpierw zagranie z rzutu wolnego Rodrigo de Paula wybił z linii bramkowej Laguardia, a później uderzenie Angela Correi odbił bramkarz gospodarzy Pacheco. Goście zrobili zbyt mało w tym spotkaniu i zasłużenie wrócili do Madrytu bez choćby punktu. 

Więcej o: