Real Madryt wrócił na Santiago Bernabeu po półtorarocznej przerwie, ale początek spotkania w wykonaniu zespołu nie był najlepszy.
Cetla Vigo już w 4. minucie objęła prowadzenie po strzale Santiago Miny, który wykorzystał błędy Casemiro i Miguela Guttiereza. Na odpowiedź gospodarzy trzeba było czekać do 24. minuty, kiedy Karim Benzema trafił do siatki. Nie minęło kolejnych siedem minut, gdy z ponownego prowadzenia cieszyli się goście. Tym razem Thibauta Courtouisa pokonał Franco Cervi, który najpierw efektownie trafił piętą piłkę w słupek, ale przy dobitce belgijski bramkarz nie miał już szans. Do przerwy niespodziewanie prowadził zespół Eudardo Coudeta, który znajdował się w strefie spadkowej przed rozpoczęciem spotkania z zaledwie jednym remisem i dwoma porażkami.
W drugiej połowie Real szybko wziął się za odrabianie strat. Już w 46. minucie Benzema strzelił kolejną bramkę po asyście Gutierreza, popisując się kapitalnym strzałem głową. Zaledwie osiem minut później Real prowadził 3:2 po czwartej bramce Viniciusa Juniora w ligowym sezonie i podaniu Benzemy. W 72. minucie rezultat na 4:2 podwyższył nowy piłkarz Realu, Eduardo Camavinga, który na murawie pojawił się zaledwie sześć minut wcześniej. 18-latek wykończył fantastyczną akcję Luki Modricia, którego strzał sparował jeszcze Matias Dituro, ale wobec dobitki młodego Francuza był już bezradny.
Wynik spotkania na 5:2 ustalił Karim Benzema, który tym samym skompletował hat-tricka po uderzeniu z rzutu karnego. Francuski napastnik na początku sezonu jest w znakomitej formie. W czterech meczach ligowych ma na koncie już pięć bramek i cztery asysty.
Real po wygranej awansował na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Obecnie ma na koncie 10 punktów po czterech meczach i lepszym bilansem bramkowym wyprzedza Valencię i Atletico Madryt. Natomiast Celta Vigo z zaledwie jednym punktem znajduje się w strefie spadkowej, mając na koncie zaledwie jeden punkt za remis z Osasuną 0:0 i aż trzy porażki.