"Jakby Messi nigdy nie grał w Barcelonie". Sześć goli i show Braithwaite'a

Piłkarze Barcelony udanie rozpoczęli sezon La Liga. Pokonali 4:2 u siebie Real Sociedad, a dwa gole i asystę zaliczył niechciany w klubie Martin Braithwaite.

Piłkarze Barcelony na inaugurację La Ligi wyszli w mocno osłabionym składzie. Z różnych powodów nie zagrali Sergio Aguero, Ousmane Dembele, Ansu Fati, Oscar Mingueza i Marc-Andre ter Stegen. Z kolei goście przyjechali na Camp Nou bez swojego najskuteczniejszego zawodnika z ubiegłego sezonu, Szweda Alexandera Isaka.

Zobacz wideo "Odejście Messiego za darmo, to kolosalny cios dla Barcelony"

Pau TorresTottenham złożył ofertę za 50 mln euro. Ale odpowiedź piłkarza była bardzo dosadna

Kapitalna gra Barcelony

Z absencjami całej piątki wymienionych wyżej zawodników, kibice Barcelony mogliby się pogodzić. Wciąż jednak są wściekli po odejściu Leo Messiego. Przed meczem wywiesili obraźliwe transparenty pod adresem Joana Laporty, obwiniając go za odejście Argentyńczyka do PSG. Po dziesięciu minutach fani głośno skandowali nazwisko Messiego. Z drugiej strony nie zabrakło też w tym samym momencie sporej liczby gwizdów.

Barcelona od początku grała bardzo dobrze. Z animuszem, kombinacyjnie i całkowicie zepchnęła piątą drużynę ubiegłego sezonu do głębokiej defensywy. Już w 19. minucie pierwszą asystę w barwach Barcelony zaliczył Memphis Depay. Dośrodkował z rzutu wolnego, a głową gola strzelił Gerard Pique. Ta bramka była bardzo symboliczna. To przecież ten zawodnik w tym tygodniu zgodził się na zdecydowaną obniżkę swojego kontraktu i dzięki temu Barcelona mogła zarejestrować do La Ligi nowych zawodników: Depay'a, Erica Garcię oraz młodego Albańczyka Raya Manaja.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry doszło do kolejnego ciekawego wydarzenia. Drugą bramkę dla Barcelony zdobył bowiem Martin Braithwaite. A przecież 30-letni zawodnik był na liście piłkarzy, którego klub z chęcią by się pozbył i szukał mu nawet nowego pracodawcy.

- Barcelona na razie gra tak, jakby Messi w ogóle nigdy nie grał w tym klubie - zachwycali się komentatorzy Eleven Sports.

Reprezentant Danii w drugiej połowie dał kolejny sygnał, że może jednak Ronald Koeman powinien dać mu szansę. Braithwaite po pięknej dwójkowej akcji Depay'a z Jordi Albą, dobił mocne dośrodkowanie tego drugiego i niepewną interwencję bramkarza Alexa Remiro.

Wydawało się, że już nic Barcelonie się nie przytrafi złego. Tymczasem w 82. minucie bramkę zdobył Julen Lobete Cienfuegos, a potem cudownym strzałem z rzutu wolnego popisał się reprezentant Hiszpanii Mikel Oyarzabal.

Było tylko 3:2 i zdenerwowany Koeman na ostatnie sekundy zdjął Depay,a i wprowadził kolejnego obrońcę Clementa Lengleta. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry stratę w środku pola miał Oyarzabal, a kontrę sfinalizował rezerwowy Sergi Roberta, który jak pojawiał się na boisku w 71. minucie to otrzymał trochę gwizdów. Asystę przy jego golu miał Braithwaite.

Ostra reakcja Guardioli na słowa Kloppa o transferach: Niech idą do sąduPonad 600 mln euro! Guardiola zaszalał ze składem, a skończyło się jak zwykle

Inne wyniki 1. kolejki:

  • Celta Vigo - Atletico Madryt 1:2 (0:1),
  • Alaves - Real Madryt 1:4 (0:0),
  • Cadiz - Levante 1:1 (0:1),
  • Mallorca - Betis 1:1 (1:0),
  • Osasuna - Espanyol 0:0,
  • Valencia - Getafe 1:0 (1:0).
Więcej o: