Koszmar Barcelony. Piłkarze wściekli, czują się "oszukani i jak g***"

Odejście Leo Messiego to może być początek koszmaru Barcelony. Problemów nie widać bowiem końca. Wielu piłkarzy jest wściekłych, klub wciąż szuka pieniędzy. Ronald Koeman żąda wzmocnień, a tymczasem być może Barcelona będzie zmuszona pozbyć się kolejnej swojej gwiazdy.

Zawodnikom Barcelony trudno było pogodzić się z odejściem Messiego. Jeszcze w ubiegłym tygodniu wierzyli, że mimo fatalnej sytuacji finansowej klubu, sytuacja się odwróci i Argentyńczyk jednak zostanie w drużynie. Stało się inaczej i gwiazdor podpisał dwuletnią umowę z PSG. To może być początek wielu problemów Barcelony.

Zobacz wideo "Odejście Messiego za darmo, to kolosalny cios dla Barcelony"

Co z przyszłością Mbappe po sprowadzeniu Messiego? Al-Khelaifi: Myślę, że wszyscy wiedzą"Katar postawił wszystko na jedną kartę z Messim. Chce zadziwić świat"

Coutinho "czuje się jak g****"

Po transferze Leo Messiego do Paryża, piłkarze Barcelony byli załamani. - Dla tych wszystkich facetów było to naprawdę trudne. Sposób, w jaki to zostało zrobione, moment, w którym to się stało. Wszyscy myśleli, że Leo na pewno zostanie. Barca ma przecież być wyjątkowym klubem, prowadzonym w określony sposób - mówi informator "The Athletic".

Według informacji dziennikarzy "The Athletic" w tym momencie w szatni Barcelony są również inne silne emocje. Nawet po odejściu Messiego, kilku piłkarzy jest wciąż bowiem niepewnych swojej przyszłości. A przecież już w niedzielę (godz. 20) Barcelona zaczyna sezon meczem u siebie z Realem Sociedad. Cały czas możliwe są kolejne cięcia płac pensji zawodników.

- Jest wielu wściekłych piłkarzy, którzy są źli z różnych powodów. Może niektórzy mają rację, a może niektórzy się mylą. Każda sytuacja jest inna - np. Neto chce odejść, Coutinho czuje się jak g****, Pjanić czuje się oszukany. Może to wina starego zarządu, który wszędzie szastał pieniędzmi, ale odkąd Laporta wygrał wybory, też tak się dzieje - dodaje informator.

Najgorszą informację dla kibiców Barcelony jest fakt, że sytuacja może się praktycznie tylko pogorszyć. Kibice wciąż są wściekli, że Messi odszedł. Podczas niedzielnej prezentacji drużyny wygwizdani zostali Samuel Umtiti, Martin Braithwaite i Pjanić, czyli piłkarze, którzy w Barcelonie zawiedli i których klub z olbrzymią chęcią by się pozbył. Byli też wyśmiewani podczas meczu z Juventusem Turyn.

W piątek oberwało się też Griezmannowi. Kiedy przyjechał na trening, kibice krzyczeli, że to też jego wina, że Messi odchodzi.

Problemy mają również czołowi zawodnicy drużyny - m.in. Gerard Pique, Marc Andre ter Stegen, Frenkie de Jong i Clement Lenglet. Oni jeszcze za czasów poprzedniego prezesa, zgodzili się na obniżkę pensji, ale klub znów zwrócił się do nich o "pomoc", by spełnić limit wynagrodzeń w La Lidze. - Na pewno Pique, Busquets lub Jordi Alba wykonają wymagane gesty. Postarają się pomóc, ale wszystko ma swój limit. Zarząd musi jednak wciąż ciąć wynagrodzenia. To takie trudne - mówi informator "The Athletic". 

Co z przyszłością Mbappe po sprowadzeniu Messiego? Al-Khelaifi: Myślę, że wszyscy wiedząPrezes PSG o Kylianie Mbappe: Nie ma już żadnej wymówki. Wszyscy wiedzą

Niebotyczna pensja Messiego rozpoczęła problem

Problem z wysokimi wynagrodzeniami, paradoksalnie, zaczął się od Messiego. Argentyńczyk miał niebotyczną pensję. Bartomeu był postrzegany jako człowiek chętny do podwyżek i takie dostali Ousmane Dembele, Griezmann i Coutinho. W efekcie kilka sezonów temu Barcelona osiągnęła najwyższy poziom płac w światowym sporcie.

- Dług klubu wzrósł do 1,3 miliarda euro i właśnie dlatego La Liga dokonała tak ogromnych cięć w limicie wynagrodzeń w Barcelonie, który spadnie z 671 milionów euro w latach 2019-20 do mniej niż 200 milionów euro w tym sezonie - czytamy w dzienniku.

Teraz Barcelona ma problem, bo wciąż nie są zarejestrowani nowi zawodnicy, pozyskani tego lata: Memphis Depay, Sergio Aguero (jest kontuzjowany i nie zagra przynajmniej dwa miesiące), Eric Garcia i Emerson. Stanie się tak dopiero, jeśli zwolnione zostaną pieniądze z rachunku płac.  Największe wrażenie dotychczas zrobił Depay.

- Depay był potrzebny. Był dobrym wolnym graczem, miał dobry rok, potrzebujemy zawodnika na jego pozycji. Będzie pasował do systemu. Natomiast obecność Aguero nie ma sensu. Był tylko dobrym taktycznym podpisem, by Messi został. Teraz jest w dziwnej sytuacji, kontuzjowany i będzie czuł samotność w szatni - mówi informator "The Athletic".

Jakby tego było mało, to zasady kontroli finansowej La Ligi nie ułatwiają sytuacji Barcelony. Tylko 25 proc. zysków z transferów może zostać przeznaczonych na pozyskanie nowych graczy lub zwiększenie limitu wynagrodzeń. Pozostałe 75 proc. musi zostać przeznaczone na spłatę zobowiązań. A zatem sprzedaż Juniora Firpo, Jeana-Claira Todibo, Konrada de la Fuente, Francisco Trincao i Carlesa Alenę nie spowodowała, by można podpisać umowę z Messim. Bliski odejścia jest też Miralem Pjanić, który zaakceptował obniżkę wynagrodzenia i będzie wypożyczony do Juventusu Turyn. Klub chce też opuścić Neto, ale nie może to być takie proste, bo na początku sezonu musi on grać, bo Ter Stegen dochodzi do siebie po zabiegu kolana.

Kolejne gwiazdy odejdą?

Wciąż nie wiadomo, jaka będzie przyszłość olbrzymiego talentu - Ilaixa Moriby. Kontrakt rewelacyjnego osiemnastolatka z Barceloną wygasa już za rok. Piłkarz nie może dogadać się z klubem ws. jego przedłużenia. W oczekiwaniu na rozwój wydarzeń, został odesłany z powrotem do drużyny rezerw. Sprzedanie go teraz też nie rozwiązałoby problemu finansowego Barcelony. Zresztą wcale nie musiałoby to być takie łatwe. - Klub mówi rynkowi: "Nie chcemy tych facetów",  więc jeśli ktoś ich chce, nie będzie składał ogromnych ofert. Te wysiłki, aby wywierać presję na graczy, nie zadziałały - pisze "The Athletic".

Nagelsmann skreślił piłkarza Bayernu. Transfer nieuchronnyNagelsmann skreślił piłkarza Bayernu. Transfer nieuchronny

Koeman dał jasno do zrozumienia, że chciałby, by Barcelona pozyskała pomocnika i lewego obrońcę, by zwiększyć rywalizację. Wydaje się to jednak niemożliwe. Być może klub będzie musiał dokonać kolejnych, po odejściu Messiego, drastycznych decyzji. - Może Barcelona musi się przyjrzeć jakie mają klauzule sprzedaży Pedri, Ter Stegen, Araujo czy De Jong? Gracze z wartością na rynku, może to oni będą musieli zostać sprzedani - mówi informator "The Athletic". 

Więcej o: