Od 1 lipca tego roku Leo Messi nie był już związany umową z FC Barceloną. Wydawało się, że porozumienie dojdzie do skutku po zakończeniu Copa America, a klub będzie miał czas do końca sierpnia, aby ponownie zarejestrować reprezentanta Argentyny. Kataloński "Sport" donosił kilka dni temu, że Messi podpisze pięcioletnią umowę. "Pomimo, że FC Barcelona i Lionel Messi doszły do porozumienia i mimo wyraźnego zamiaru obu stron podpisania dziś nowego kontraktu, nie może to nastąpić z powodu przeszkód finansowych i strukturalnych" – poinformował klub w komunikacie.
Okładki piątkowych wydań hiszpańskich gazet nie mogły wyglądać inaczej. Wszędzie główną postacią był Leo Messi, który oficjalnie nie jest już związany kontraktem z FC Barceloną. Kataloński dziennik "L’Esportiu" podpisał okładkę "A 10", a po jej przeczytaniu wybrzmiewa hiszpańskie słowo adios, czyli żegnaj. Dziennik "AS" zatytułował okładkę "nie zostanie". "Barcelona ogłosiła, że Messi nie przedłuży kontraktu i obwinia LaLigę. Odejście odbywa się po krytyce klubu ws. porozumienia między Tebasem a CVC" – czytamy.
Tytuł piątkowego wydania "Marki" brzmi: Barcelona pozwala na odejście Messiego. "Klub nie akceptuje pieniędzy od LaLigi i traci najlepszego zawodnika w swojej historii. Barcelona w oficjalnym komunikacie przytacza temat przeszkód na tle finansowym i strukturalnym. Prezes Joan Laporta ma dziś złożyć wyjaśnienia" – piszą dziennikarze na okładce. "Mundo Deportivo" tytułuje swoją okładkę "Messi odchodzi". PSG ma być pierwszą opcją dla Argentyńczyka po odejściu z Barcelony. Prezes Laporta ma wyjaśnić wszystko podczas konferencji prasowej.
Kataloński "Sport" pisze wprost: Dramat. Messi odchodzi. Klub wini LaLigę, a dziennik przedstawia całą chronologię zdarzeń od burofaksu do pożegnania. Na dole okładki dyrektor gazety apeluje do władz Barcelony. "Domagamy się poznania całej prawdy" – pisze Lluis Mascaro.