Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dwadzieścia lat w Barcelonie i koniec? Leo Messi został wolnym piłkarzem!

Jakub Kręcidło
O północy, po 7478 dniach związku z Barceloną, Leo Messi stał się wolnym zawodnikiem. I choć zarówno prezydent Barcy jak i lokalne media są przekonane, że geniusz z Rosario podpisze nową umowę, to na razie podpisu nie ma. I nie wiadomo, kiedy będzie.

Gdy prezydenta Barcelony, Joana Laportę, zapytano o przedłużenie kontraktu Leo Messiego, uśmiechnął się i odpowiedział: "Spokojnie". Ale, przynajmniej teoretycznie, w nocy ze środy na czwartek Argentyńczyk stał się bezrobotnym. Po raz pierwszy od dwudziestu lat nie jest związany żadną umową z Barceloną. Nowy kontrakt, zdaniem katalońskich mediów, jest już praktycznie dogadany i "brakuje tylko podpisów". To ostatnie hasło pada w prasie od kilku tygodni, ale jak parafki nie było, tak nie ma. 

Zobacz wideo Zidane za Deschampsa? "Być może będzie trzęsienie ziemi"

Leo Messi nie jest już piłkarzem FC Barcelona. Co z tego wynika?

Przedłużenie kontraktu przez Messiego to niby formalność, ale zarazem kwestia wyjątkowo uciążliwa. Teoretycznie, gdyby Argentyńczyk doznał kontuzji na Copa America, musiałby polegać albo na ubezpieczeniu prywatnym, albo na tym, które zapewnia mu hiszpański związek zawodowy piłkarzy (AFE). Katalończycy nie otrzymaliby też w takim przypadku odszkodowania od FIFA, na które mogli liczyć np. po kontuzji doznanej przez Ousmane Dembele na mistrzostwach Europy.

Spain Soccer La LigaBarcelona odstrzeliła transferowy niewypał. Niecodzienny sposób zwolnienia

Barca od 1 lipca nie może promować się nowymi zdjęciami geniusza z Rosario. Klub może wykorzystywać stare fotografie, ale w Internecie nie znajdziemy np. zdjęć Leo w koszulkach Blaugrany na sezon 2021/22. Teoretycznie, nie będzie można też kupić koszulki z nazwiskiem Messi i z numerem 10. Wielu sponsorów swoją skalę wsparcia dla Barcelony uzależnia też od pozostania Argentyńczyka, który otrzymywał kolosalną pensję, ale jednocześnie generował dla ekipy z Camp Nou około 25-30 proc. przychodów

Leo Messi zostanie w Barcelonie nawet mimo znaczącej obniżki pensji

– Szybkie "tak" od Leo bardzo pomogłoby nam na wielu polach – nie ukrywał Laporta w rozmowie z "La Vanguardią". Prezydent przyznał, że sytuacja finansowa klubu jest "znacznie gorsza niż się spodziewał" i że konieczne są drastyczne kroki. Barca szykuje się do cięcia kosztów, które rozpocząć ma właśnie od Messiego. Argentyńczyk ma mniej więcej dwukrotnie zredukować swoje wynagrodzenie w ramach dwuletniego kontraktu, co klub ma mu "wynagrodzić" dzięki zapewnieniu mu roli ambasadora Barcy już po zakończeniu kariery. – Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym Leo odchodzi. Tym bardziej że sprowadziliśmy Kuna Agüero, który każdego dnia powtarza mu, by przedłużył kontrakt – uśmiechał się Laporta.

Szwajcar Yann Sommer broni w karnych strzał Kyliana Mbappe. Mecz Francja Szwajcaria na Euro 2020. Bukareszt, Rumunia, 29 czerwca 2021Ten świat już przemija. Fantastyczne mecze na Euro nic tu nie zmienią

Barcelonę do cięcia kosztów obligują zasady LaLiga, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ. Na razie, prezes Barcy dogadał cztery transfery do klubu (Agüero, Memphis Depay, Eric Garcia, Emerson Royal) i odstrzelił tylko jednego niepotrzebnego zawodnika, Matheusa Fernandesa, z którym Barca rozstała się mailowo. Nawet po dogadaniu się z Messim, Katalończycy będą musieli obniżyć wydatki na wynagrodzenia o ok. 150 milionów euro. W tym celu chcieliby porozumieć się ws. redukcji wynagrodzeń z innymi filarami zespołu, na czele z Sergio Busquetsem czy Jordim Albą, a także pozbyć się niepotrzebnych zawodników jak Philippe Coutinho, Samuel Umtiti czy nawet Antoine Griezmann. Tylko czy ktoś ich zechce i zdoła przekonać ich do opuszczenia Camp Nou, gdzie piłkarzom za czasów Josepa Marii Bartomeu żyło się jak pączkom w maśle? 

Dlaczego Ramos i Real się rozstają? Dlaczego Ramos i Real się rozstają? "Nie poszło o pieniądze". W Madrycie czegoś takiego nie było od 117 lat!

Sergio Ramos wymazał Real Madryt ze swoich mediów społecznościowych

Tym Laporta będzie martwić się później. Na razie najważniejsze jest przedłużenie kontraktu z Messim. Według ostatnich doniesień biały dym nad Camp Nou ma pojawić się po zakończeniu Copa America, na którym Leo chce skupić się w stu procentach. Pewnym jest za to, że w nocy ze środy na czwartek zakończył się inny, wieloletni związek w hiszpańskim futbolu. Po szesnastu sezonach Sergio Ramos rozstał się z Realem i usunął informacje na jego temat ze swoich mediów społecznościowych. Stoper też ma niedługo związać się z nowym klubem. Spekuluje się, że najbliżej mu do Paris Saint-Germain, gdzie spotkałby się np. z Keylorem Navasem, dawnym kumplem z szatni Królewskich.

Więcej o: