Za kilka dni Leo Messi może zostać wolnym zawodnikiem. Wszystko za sprawą tego, że jak dotąd gwiazdor FC Barcelony nie zadeklarował chęci złożenia podpisu pod nowym kontraktem. Dotychczasowa umowa Argentyńczyka wygasa 30 czerwca i do tej pory obie strony nie uzgodniły wszystkich kwestii, co do jej przedłużenia.
Prezydent FC Barcelony Joan Laporta od dłuższego czasu zapewnia, że kibice nie muszą się niczego obawiać, a rozmowy z Messim na temat nowego kontraktu zmierzają w dobrym kierunku. Rzekomo poza oficjalnym potwierdzeniem wszystko zostało już dogadane.
Nowe informacje na temat przyszłości Argentyńczyka przekazał Miguel Rico, dziennikarz stacji "Cadena Cope". Według niego Leo Messi przystał na proponowane przez klub warunki i obecnie należy tylko oczekiwać na złożenie przez niego podpisu pod umową. Wszystko może nieco się wydłużyć z uwagi na udział napastnika Argentyny w Copa America.
Zgodnie z informacjami przekazanymi na antenie "Cadena Cope" limit wynagrodzeń w klubie z Katalonii sprawia, że Argentyńczyk zwiąże się z FC Barceloną roczną umową z opcją przedłużenia na kolejny sezon. Wszystko za sprawą faktu, że Barca pilnie musi szukać sposobów na oszczędności w budżecie.
Jeśli informacje przekazywane przez "Cadena Cope" się potwierdzą, w najbliższym sezonie Leo Messi będzie pobierał niższe wynagrodzenie, ale w 2022 roku, jeśli obie strony zdecydują się skorzystać z opcji przedłużenia kontraktu, klub wyrówna jego pensję do obecnego poziomu.