Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rewolucja w Barcelonie! Porządki Laporty. Zwolnił "nowego Guardiolę"

Jakub Balcerski
Joan Laporta podjął kluczowe decyzje dotyczące struktur amatorskiej piłki w FC Barcelonie. Prezes klubu zwolnił trenera rezerw, Francisco Javiera Garcię Pimientę szykowanego wcześniej na przyszłego szkoleniowca pierwszej drużyny. Głosowanie czytelników dziennika "Mundo Deportivo" wskazało, że aż 87 procent z nich nie popiera decyzji Laporty, co do rewolucji w segmencie amatorskich drużyn klubu.

Tej rewolucji można było się spodziewać. Joan Laporta robi porządki i zaczyna wprowadzać do FC Barcelony swoich ludzi. Tym zatrudnionym wcześniej, którzy według wielu w klubie nadal mieli w nim sporą przyszłość, jeden z dyrektorów, Jose Ramon Alexanko, najpierw poinformował, że widzi dla nich miejsce i zamierza usiąść do rozmów. Po kilku dniach te same osoby Laporta zwolnił bez wyjaśnień. 

Zobacz wideo "Sto lat..." zaśpiewali koledzy z drużyny dla Tomasza Kędziory. Obrońca reprezentacji Polski skończył 27 lat

Rewolucja Laporty w Barcelonie. Zwolnił trenera rezerw

Najgłośniejszym pożegnaniem z klubem jest na pewno zwolnienie trenera rezerw, czyli Francisco Javiera Garcii Pimienty. Według hiszpańskich dziennikarzy ta decyzja nie jest podyktowana sytuacją finansową klubu, ani wynikami sportowymi Barcy B. O co zatem może chodzić? To raczej decyzja zaplanowana już długo wcześniej - w końcu Pimienta miał jeszcze rok kontraktu i teraz klub musi mu zapłacić za przedwczesne zerwanie umowy. 

Najprawdopodobniej Laporta chce wprowadzić w jego miejsce jedną z zaufanych sobie osób. Pimienta mógł być w klubie nazywany "nowym Pepem Guardiolą", jak robił także kontrkandydat Laporty, Lluis Fernandez Ala, ale to nie przekonywało prezesa Barcelony. On na to stanowisko przyszykuje najpewniej Rafę Marqueza lub Sergiego Barjuana, z którymi świetnie się rozumie i chciał współpracować od ponownego wejścia do klubu. 

Sergio Ramos dostał znakomitą ofertę. 5-letni kontrakt i 7 mln euro rocznieSergio Ramos dostał znakomitą ofertę. 5-letni kontrakt i 7 mln euro rocznie

"Pimi" był jedynym trenerem w klubie poza Koemanem, który pamiętał czasy Cruyffa. Wyróżniało go podejście do zawodnika

Pimienta to były zawodnik rezerw, który wychował się w La Masii i pamięta czasy, gdy uczono tam, czym jest DNA Barcy. Co prawda zadebiutował w seniorskiej drużynie przeciwko Deportivo La Coruna w 1996 roku, ale tak jak Tito Vilanova nigdy nie przebił się jednak do pierwszego zespołu na stałe. I tak jak on, miałby być narzędziem, dzięki któremu współpraca pomiędzy Barcą B a pierwszym zespołem znów funkcjonowałaby na odpowiednim poziomie.

Pimi, bo tak nazywają go w klubie, to także jedyny poza Koemanem trener w Barcelonie, który doświadczył Johana Cruyffa. Droga od bycia asystentem w drużynie U-16 do trenowania Barcy B zajęła mu 17 lat. To dzięki niemu Barcelona wygrała UEFA Youth League w 2017 roku, a Riqui Puig i Alex Collado zadebiutowali w pierwszym zespole. Ma także świetny kontakt z młodymi zawodnikami, co potwierdzają liczne nagrania z szatni i przedmeczowych odpraw, na których widać, z jakim szacunkiem traktują go jego piłkarze.

Co z przyszłością Lewandowskiego? Hoeness: Bayern ma wszystkie karty w rękuMedia: Lewandowski znów łączony z gigantem. "Czas na poznanie nowej ligi"

- To na pewno jeden z najlepszych szkoleniowców, jakich miałem w całej karierze ze względu na to, jakie ma podejście do zawodnika, jak nas wspiera i szczególnie, jaki sposób gry w piłkę preferuje - mówił o nim Guillem Jaime, były obrońca zespołu rezerw w materiale Barca TV. W lipcu zeszłego roku, gdy przedłużono kontrakt Pimienty, dziennikarze sugerowali, że to na niego czekają młodzi piłkarze pierwszego składu. Okazało się, że Pimienta nie odegra w Barcelonie takiej roli, na jaką zasłużył sobie przygotowaniem młodych piłkarzy i prowadzeniem zespołu rezerw. 

87 procent kibiców przeciwnych decyzjom Laporty

Poza nim odchodzą także dyrektor wszystkich sekcji młodzieżowych, Jordi Roura, szef skautów Alex Garcia i szef 11-osobowych sekcji piłkarskich Aureli Altimira. Roura to były trener pierwszej drużyny - przejmował ją w zastępstwo po chorym Tito Vilanovie. 

Luka Modrić na dłużej w Realu Madryt. Chorwat podpisał nowy kontraktWielka wyprzedaż w Realu Madryt. Tylko siedmiu nietykalnych zawodników

Piszący o Barcelonie dziennikarze wskazują, że Laporta musi być bardzo pewny i przekonany do tych zmian. Jeśli nie wypalą, wielu kibiców może być na niego wściekłych i pojawi się kolejny obszar poza pierwszym zespołem do wyraźnej krytyki działań nowego prezesa. Już teraz w ankiecie przeprowadzonej na stronie dziennika "Mundo Deportivo" kibice w 87 procentach są przeciwni decyzjom, które podjął Laporta. Nie ma żadnej gwarancji, że zmienią swoje nastawienie.