Wielki plan prezesa Barcelony! Czystka w klubie i nowy trener. Kandydat numer 1

Jak podaje katalońskie radio RAC1, nie Xavi Hernandez, a Hansi Flick został kandydatem numer 1 prezydenta Joana Laporty na stanowisko trenera FC Barcelony. Według dziennikarzy, niemiecki szkoleniowiec jeszcze nie podpisał kontraktu z reprezentacją Niemiec i miałby być zainteresowany prowadzeniem drużyny z Camp Nou.

Jak informują katalońskie media, latem w FC Barcelonie szykują się duże zmiany. Jedną z nich ma być zmiana trenera. O ile praca Ronalda Koemana ma swoje plusy i minusy, tak nie jest on szkoleniowcem nowego prezydenta Joana Laporty, który chciałby stworzyć na Camp Nou własny projekt. Jak pisał Jakub Kręcidło w swoim artykule, Koeman nie może liczyć na większe poparcie prezydenta Barcelony i najprawdopodobniej pozostanie trenerem katalońskiego klubu tylko wtedy, jeśli Laporta nie znajdzie odpowiedniego następcy.

Zobacz wideo Atletico pozostaje faworytem LaLiga? "To jest największy problem Barcelony"

Kilka dni temu sporo mówiło się o powrocie Xaviego Hernandeza, który jednak przedłużył kontrakt z katarskim Al Sadd. Teraz zdaniem RAC1 faworytem Joana Laporty jest obecny trener Bayernu Monachium, Hansi Flick, który już ogłosił swoje odejście z Bawarii po zakończeniu sezonu. Jego następcą w Bayernie będzie Julian Nagelsmann, tymczasem Flick miał przejąć po Joachimie Loewie reprezentację Niemiec. 

Miał, ale czy to zrobi, takie pewne już nie jest. Hansi Flick wciąż nie podpisał kontraktu z niemiecką federacją i mówi się, że perspektywa prowadzenia tak wielkiego klubu jak FC Barcelona jest dla niego bardzo interesująca. Joan Laporta z kolei jest zdeterminowany, aby to właśnie 56-letni Niemiec rozpoczął budowę nowego projektu sportowego na Camp Nou.

Potężny zastrzyk gotówki dla FC Barcelony. Potężny zastrzyk gotówki dla FC Barcelony. "Możemy być spokojni"

Wielka czystka

Budowa ta nie będzie łatwa, ponieważ Joan Laporta chce dokonać w Barcelonie bardzo dużej rewolucji, którą ostatnio zapowiedział publicznie, mówiąc o "końcu cyklu". Wciąż nie wiadomo, czy Leo Messi zdecyduje się pozostać w Barcelonie, choć bardzo wiele wskazuje, że Argentyńczyk przedłuży kontrakt z Barcelonę. Poza nim, według katalońskiego Sportu, jedynymi zawodnikami pewnymi pozostania w klubie, są Marc-Andre Ter Stegen, Ronald Araujo, Oscar Mingueza, Frenkie De Jong, Pedri, Ilaix Moriba i Ansu Fati.

Mały znak zapytania pojawia się przy nazwiskach Sergino Desta, Clementa Lengleta i Francisco Trincao, a kilka "grubych" nazwisk będzie musiało zgodzić się na obniżkę pensji, jeśli chce pozostać na Camp Nou. Dotyczy to Gerarda Pique, Jordiego Alby, Sergio Busquetsa, Sergiego Roberto i prawdopodobnie także Antoine'a Griezmanna, choć na Camp Nou również myśli się o sprzedaży Francuza. Ostatnim pomysłem, który pojawia się w mediach, jest jego powrót do Atletico, w zamian za młodego Portugalczyka Joao Felixa. Trudno jednak sobie wyobrazić, aby Atletico zgodziło się na taką wymianę.

Spain Soccer La LigaMedia: Sensacyjny powrót Griezmanna do Atletico!? Kluby chcą wielkiej wymiany

Pewny swego nie może być także Ousmane Dembele. Barcelona chce, aby Francuz przedłużył z nią kontrakt, obowiązujący obecnie do czerwca 2022 roku, aczkolwiek ten temat nie postępuje tak, jakby sobie tego życzono w stolicy Katalonii. Jeśli nie uda się dojść do porozumienia z Dembele, prawdopodobnie opuści on Barcelonę jeszcze latem, gdyż będzie to ostatni moment, gdy zdobywcy Pucharu Hiszpanii będą mogli jeszcze na nim zarobić. 

Według katalońskich dziennikarzy, przesądzone jest, że klub będzie chciał się pozbyć Neto, Samuela Umtitiego, Riquiego Puiga, Juniora Firpo, Miralema Pjanicia, Philippe Coutinho oraz Martina Braithwaite'a. Kto może za to dołączyć do Barcelony? Zdaniem mediów praktycznie przesądzone jest przyjście Sergio Aguero i Erica Garcii z Manchesteru City, a także klub jest bliski porozumienia z Holenderem Memphisem Depayem z Olympique'u Lyon, choć tu wiele będzie zależało do tego, kto będzie trenerem Barcelony w najbliższych miesiącach. Cała trójka ma trafić na Camp Nou na zasadzie wolnego transferu, choć oczywistym jest, że przy tak wielu planowanych odejściach, transferów przychodzących Barcelona będzie musiała dokonać zdecydowanie więcej. 

Więcej o: