Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Cala zabiera głos po skandalu, a media publikują nagranie. "Nie będę się ukrywał"

- Jestem bardzo spokojny, nie zamierzam się ukrywać - powiedział Juan Cala. Piłkarz Cadiz CF oznajmił, że wypowie się na temat ostatnich wydarzeń w trakcie wtorkowej konferencji prasowej.

W atmosferze skandalu został rozegrany mecz w Kadyksie, gdzie Cadiz po golu w końcówce pokonał Valencię 2:1. Wszystko za sprawą sytuacji z pierwszej połowy, gdy wściekły obrońca gości, Mouctar Diakhaby, starł się z Juanem Calą, a następnie opuścił boisko. Jak się okazało, Francuz miał zostać obrażony przez swojego rywala, który miał powiedzieć "Ty piep***ny czar****u". Wraz za swoim kolegą do szatni zeszli jego koledzy z drużyny.

Zobacz wideo Co straci Polska na braku awansu do MŚ?

Juan Cala zajmie stanowisko ws. ostatnich wydarzeń. "W tym kraju nie ma domniemania niewinności"

Juan Cala wypowie się ws. ostatnich wydarzeń po wtorkowym treningu - informuje za pośrednictwem mediów społecznościowych klub Cadiz. - Wygląda na to, że w tym kraju nie ma domniemania niewinności - dodał przy okazji piłkarz, cytowany przez hiszpański dziennik "Marca". Oficjalny komunikat opublikował z kolei klub, który jasno ogłosił swój sprzeciw wobec rasistowskim zachowaniom.

Jesteśmy przeciwni jakimkolwiek formom rasizmu czy ksenofobii, niezależnie od tego kto jest za to odpowiedzialny i będziemy ciężko pracować nad wyeliminowaniem tego zjawisko. Każdy winny takiego wykroczenia, niezależnie od tego, czy należy do naszej drużyny, czy nie, musi zostać ukarany

- czytamy w oświadczeniu Cadiz CF

Rasistowskie zwroty w czasie meczu? Brytyjskie media publikują nagranie

Spotkanie między Cadiz a Valencią zostało wznowione, jednak bez udziału Mouctara Diakhaby'ego. Według mediów Cala miał użyć zwrotu: "negro de mierda", co w wolnym tłumaczeniu oznacza: "piep***ny czar****u". Na profilu brytyjskiego portalu "The Sportsman" pojawił się fragment, na którym można usłyszeć wyżej opisane słowa. 

Mouctar Diakhaby ma pełne wsparcie nie tylko kolegów z zespołu, ale także władz klubu. - Dziś rano rozmawialiśmy z La Liga, aby zachęcić ich do dokończenia śledztwa. Ten incydent nie może być pozostawiony bez zakończenia i nie może się to więcej powtórzyć z żadnym innym zawodnikiem innej drużyny - powiedział Anil Murthy, prezydent Valencii CF. Piłkarze Valencii publikują natomiast zdjęcie całego zespołu, podpisując je "STOP RASIZMOWI".