Real Sociedad zdobył "zaległy" Puchar Króla! Zadecydował rzut karny

Real Sociedad zdobył Puchar Króla za sezon 2019/20! W "zaległym" finale zeszłorocznych rozgrywek, rozgrywanym na Estadio La Cartuja w Sewilli, Real pokonał swojego największego lokalnego rywala - Athletic Bilbao 1:0. O triumfie drużyny z San Sebastian zadecydował skutecznie wykonany rzut karny przez Mikela Oyarzabala.

Sobotni mecz pierwotnie miał być rozegrany przed rokiem. Wtedy jednak, w pierwszych miesiącach pandemii koronawirusa, obaj finaliści dogadali się, że chcieliby rozegrać ten finał z kibicami na trybunach. W związku z tym spotkanie przełożono, ale kibice na trybuny w Hiszpanii nie wrócili do dzisiaj, a że już niedługo, bo 17 kwietnia, zostanie rozegrany finał edycji 2020/2021 pomiędzy Athletikiem Bilbao a FC Barceloną, to nie było już na co czekać. 

Zobacz wideo Iniesta o Pedrim: "Ma kolosalny potencjał i wspaniałą przyszłość w Barcelonie"

Lepiej w ten mecz weszli zawodnicy z Bilbao. Pierwsza połowa stała na niezłym poziomie, aczkolwiek sytuacji stuprocentowych nie było zbyt wiele. Lepsze okazje mieli zawodnicy Athleticu Bilbao. Na początku spotkania gola strzelić mógł Raul Garcia, a kilkanaście minut później bardzo dobre uderzenie oddał były zawodnik Realu, Inigo Martinez, który świetnie obronił... były bramkarz Athleticu Alex Remiro.

Na więcej emocji trzeba było czekać do drugiej połowy. Już w jednej z pierwszych akcji po przerwie piłka trafiła w rękę Inigo Martineza w okolicach linii pola karnego. Po analizie VAR sędzia Estrada Fernandez podyktował jedynie rzut karny dla Realu Sociedad, choć piłkarze Imanola Alguacila domagali się rzutu karnego.

O wygranej Realu zadecydowali wychowankowie

"Jedenastka" okazała się być jednak tylko kwestia czasu. W 58. minucie gry znów w "roli głównej" wystąpił Inigo Martinez. Stoper Athleticu, a wychowanek Realu Sociedad, który w niezbyt przyjemnych okolicznościach odchodził do Bilbao w 2018 roku, sfaulował w polu karnym Cristiana Portu. Jako że zawodnik drużyny przeciwnej wychodził sam na sam z bramkarzem, Martinez obejrzał również czerwoną kartkę, ale po analizie VAR kara ta została obniżona do kartki żółtej. 

Najważniejszy był jednak sam rzut karny, a ten po kilku minutach oczekiwania został bardzo pewnie wykonany przez innego wychowanka klubu z San Sebastian, Mikela Oyarzabala. Skrzydłowy Realu, który zmarnował trzy z ostatnich czterech jedenastek, tym razem się nie pomylił i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. 

Mimo że do spotkania pozostawało ponad pół godziny, Athletic Bilbao nie zdołał odpowiedzieć. Zawodnicy Marcelino Garcii nie stworzyli zagrożenia pod bramką Alexa Remiro i nie byli w stanie już doprowadzić do wyrównania. Real Sociedad wygrał 1:0 i po raz trzeci w historii sięgnął po Puchar Króla, po raz pierwszy od 1987 roku. Athletic to niepowodzenie może sobie powetować już za dwa tygodnie, gdy już w edycji 2021 powalczy o to trofeum z FC Barceloną.

Więcej o:
Copyright © Agora SA