Barcelona ma plan B, jeśli nie uda się jej kupić Haalanda. Dwa wielkie nazwiska

Erling Haaland nie jest jedyną opcją wzmocnienia ataku FC Barcelony. "Sport" przekonuje, że klub ma gotowe alternatywy, jeśli Norweg zdecyduje się wybrać inną opcję.
Fot. Joan Monfort / AP

W Hiszpanii nie milkną echa spotkania prezydenta FC Barcelony - Joana Laporty - z agentem oraz ojcem Erlinga Haalanda, czyli Mino Raiolą i Alfem-Inge Haalandem. Chociaż menedżer gwiazdy Borussii Dortmundtego samego dnia miał spotkać się jeszcze z przedstawicielami Realu Madryt, a później polecieć na Wyspy, by rozmawiać m.in. z Manchesterem City czy Chelsea, to na Camp Nou wierzą, że w przyszłym sezonie Norweg grać będzie właśnie u nich.

Zobacz wideo Fragment wywiadu z Jonathanem Wilsonem. "Anglicy zawsze bali się meczów z Polską na Wembley"

Co, jeśli Haaland wybierze jednak inną opcję? Dziennikarze hiszpańskiego "Sportu" przekonują, że FC Barcelona ma przygotowany potężny plan B, a nawet plan C. To wszystko mimo olbrzymich problemów finansowych klubu z Camp Nou.

Martinez i Kane alternatywą dla Haalanda?

"Sport" przekonuje, że jeśli Haaland nie trafi do Barcelony, to klub zwróci się w stronę Lautaro Martineza z Interu Mediolan. Włoski klub latem może być zmuszony do sprzedaży jednej ze swoich gwiazd, co wykorzystać będą chcieli wicemistrzowie Hiszpanii. W obecnym sezonie Argentyńczyk strzelił 16 goli i miał 9 asyst w 37 spotkaniach.

Jeśli na Camp Nou nie trafi ani Haaland, ani Martinez, zdaniem "Sportu" FC Barcelona może złożyć ofertę za Harry'ego Kane'a z Tottenhamu. Chociaż potencjalnie byłaby to bardzo kosztowna transakcja, to Hiszpanie wierzą, że możliwość zdobycia trofeów mogłaby przekonać Anglika do opuszczenia londyńskiego klubu. W 40 występach w tym sezonie Kane strzelił 27 goli i miał 16 asyst.

Więcej o: