Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolosalna strata Barcelony! Mimo to klub chce kupić trzech piłkarzy

FC Barcelona zakończy sezon 2020/21 ze stratą na poziomie 350 mln euro, wynika z raportu przygotowanego przez dyrektora generalnego klubu Ferrana Revertera, do którego dotarła katalońska TV3. Przynosić zyski Barca ma dopiero od sezonu 2022/23.

Nie od dziś wiadomo, że FC Barcelona znajduje się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej. Jej uzdrowienie to jedno z głównych wyzwań, jakie stoją przed Joanem Laportą. Nowy prezydent trzy tygodnie temu przejął rządy na Camp Nou, jednak z pierwszych raportów wynika, że czeka go znacznie trudniejsze zadanie, niż się spodziewał.

Zobacz wideo Fragment wywiadu z Jonathanem Wilsonem. "Anglicy zawsze bali się meczów z Polską na Wembley"

Szokujące straty FC Barcelona w sezonie 2020/21. Kolejny rok też będzie "na czerwono"

Katalońska telewizja TV3 dotarła do raportu sporządzonego przez Ferrana Revertera, nowego dyrektora generalnego Barcy. Rządy obejmie on teoretycznie od 1 lipca (teraz jest szefem niemieckiego Media Marktu), ale już teraz zapoznał się z sytuacją finansową Blaugrany. Ta okazuje się jeszcze gorsza niż się spodziewano. Jak wynika z szacunków Revertera, sezon 2020/21 Barca zakończy nie ze stratą 200 mln euro (tak przewidywał zarząd Josepa Marii Bartomeu), a aż 350 milionów. Na domiar złego, kolejne rozgrywki również zostaną zakończone ze stratą, choć zdecydowanie mniejszą niż teraz. Pierwsze zyski Katalończycy planują odnotować w sezonie 2022/2023, czyli dopiero w połowie kadencji Laporty.

Mimo kryzysu, FC Barcelona uda się sprowadzić piłkarza światowej klasy?

Jak poinformowano w programie "Onze", mimo szokująco złych liczb, Reverter przekonywał Laportę i resztę członków zarządu, że sytuacja nie jest tak zła, jak by się mogło wydawać. Zdaniem przedsiębiorcy, są sposoby na to, by wyprowadzić klub z kryzysu finansowego bez jednoczesnego spadku poziomu sportowego. Reverter swoje przewidywania budżetowe oparł na dwóch założeniach – że uda się zatrzymać Leo Messiego i że uda się sprowadzić jednego piłkarza światowej klasy.

FC Barcelona chce kupić stopera, środkowego pomocnika i napastnika

Barcelona od dłuższego czasu przygląda się sytuacji Erlinga Haalanda, zresztą tak jak i wiele innych klubów w Europie. Ronald Koeman naciska na sprowadzenie napastnika przed sezonem 2021/22. Na liście życzeń Barcy są m.in. Lautaro Martinez, Memphis Depay czy Sergio Aguero, a atutami dwóch ostatnich jest fakt, że ich kontrakty wygasają po zakończeniu obecnego sezonu. Każdy z ww. piłkarzy stanowiłby znaczną nadwyżkę nad Martinem Braithwaite'em i mógłby pomóc Barcy w rozwiązaniu problemów ze skutecznością. Koeman chciałby też sprowadzenia pomocnika (np. Georginio Wijnalduma) czy stopera (kandydatem numer jeden jest Eric Garcia).