Barcelona jednak zarabia na Suarezie. Skomplikowana operacja finansowa

Jakub Kręcidło
FC Barcelona jednak zarabia na Luisie Suarezie, informuje kataloński "Sport". Ale by zrozumieć kwoty, które opisuje, trzeba uciec się do inżynierii finansowej.

Oddanie Luisa Suareza zostało uznane za jeden z największych błędów transferowych Barcelony. Śmiano się, że Katalończycy oddali za frytki snajpera, który w tym sezonie LaLiga strzelił już 16 goli i prowadzi Atletico do mistrzostwa. Okazuje się, że Katalończycy na transferze zarobili, ale to wiedzieliśmy od momentu ogłoszenia transakcji, bo Barca ogłaszała wówczas, że "będzie mogła zarobić 6 milionów euro po spełnieniu tzw. zmiennych". Ta kwota, teoretycznie, może być wyższa.

Zobacz wideo Katastrofa Borussii Dortmund coraz bliżej. "Transfer Haalanda może być przesądzony. Idealny kierunek"

Atletico "płaci" za Suareza. Aby zrozumieć, o co chodzi, trzeba cofnąć się do transferu Griezmanna

Kataloński "Sport" podaje, że Barcelona może na transferze Suareza zarobić 11 milionów euro. Zrozumienie, z czego bierze się ta kwota, nie jest takie oczywiste. "Sport" podaje, że spełniona została już jedna zmienna – Atletico zapłaciło już dwa miliony za rozegranie przez snajpera 20 meczów w pierwszym zespole. Pozostałe cztery miliony madrytczycy zapłacą, jeżeli w dwóch kolejnych sezonach zakwalifikują się do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów (po dwa miliony euro rocznie).

Luis Suarez dedykujący Diego Simeone gola z CadizemJeden transfer zbłaźnił Barcelonę. Może i biega jak kulawy, ale strzela jak nikt

Pozostałych pięć milionów "Sport" opisuje jako "kwotę transferu", ale to nie jest takie oczywiste. Dziennik precyzuje, że Barca "zarobiła" te pieniądze na Suarezie, ale tak naprawdę je zaoszczędziła. Przy okazji transferu Antoine'a Griezmanna Katalończycy wynegocjowali sobie prawo pierwokupu Saula Nigueza i Jose Marii Gimeneza za 15 milionów euro. Barcelona zapłaciła już dziesięć milionów, a płatność pozostałych pięciu została anulowana. I stąd "bonusowych" pięć milionów, które "Sport" dolicza do kwoty transferu. Kataloński dziennik podaje też, że porozumienie ws. pięciu milionów zostało zawarte za plecami sportowca, który nie chciał, by klub na nim zarabiał.

Barcelona niby zarabia na Suarezie, ale i tak płaci w tym roku za jego utrzymanie

Latem Barcelona zdecydowała się odstrzelić Suareza, traktując go za niepotrzebnego i otwierając w ten sposób "gruntowną przebudowę pierwszego zespołu", w ramach której z drużyny odeszli też Ivan Rakitić czy Arturo Vidal. Barca chciała pozbyć się wysokiej pensji "El Pistolero", który zarabiał aż 30 milionów euro rocznie brutto. Aby transfer do Atletico doszedł do skutku, Blaugrana opłaciła połowę wynagrodzenia snajpera. Podsumowując, nawet gdyby przyjąć, że madrytczycy wypłacą jej za 34-latka 11 milionów euro, to i tak w tym sezonie jego utrzymanie będzie kosztowało Barcelonę 4 miliony euro.

Więcej o: