Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tak wściekłego Zidane'a w Realu jeszcze nie widzieli. "Powiedzcie mi to w twarz, a nie za plecami!"

Jakub Kręcidło
Jeśli mnie tu nie chcecie, powiedzcie mi to w twarz, a nie za plecami - wypalił Zinedine Zidane na piątkowej konferencji prasowej. Trener Realu jeszcze nigdy nie był tak ostry względem dziennikarzy, domagając się szacunku dla siebie i zawodników.

To nieudany sezon dla Realu. Królewscy zajmują trzecie miejsce w LaLiga i właściwie nie mają szans na mistrzostwo, bo tracą aż 10 punktów do prowadzącego Atletico. Do tego, odpadli z trzecioligowcem z Pucharu Króla i przegrali z Athletikiem w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Właściwie jedynym sposobem na uratowanie roku byłby triumf w Lidze Mistrzów, ale trudno wyobrazić sobie, by Los Blancos było stać na wygranie tych rozgrywek. Ostatnie tygodnie stały pod znakiem wątpliwości ws. Zinedine'a Zidane'a. Francuz był ostro krytykowany, a w sobotnim meczu z Huescą (16.15) ponownie zobaczymy go z drużyną, bo dwa ostatnie spotkania (4:1 z Alaves i 1:2 z Levante) opuścił z uwagi na zakażenie koronawirusem. Na piątkowej konferencji prasowej zobaczyliśmy jednak innego, znacznie agresywniejszego Zizou niż zwykle.

Zobacz wideo Milik zdobył pierwszego gola dla Marsylii. "Jego obecność zaskoczyła realizatorów"

Zidane ma dość bycia na karuzeli. "Powiedzcie mi w twarz, że chcecie, bym odszedł"

– Proszę, chociaż o trochę szacunku. Powiedzcie mi w twarz, że chcecie, bym odszedł, a nie gadacie za plecami – wypalił Francuz w kierunku dziennikarzy, przypominając, że jego zespół "zdobył mistrzostwo nie dziesięć lat temu, a w poprzednim sezonie". – Jednego dnia jestem w klubie, drugiego mam być poza nim. Potem wracam do środka, a następnie, gdy zremisujemy lub przegramy, znów wypadam. Mówi się o wielu rzeczach, w tym o zmianie trenera, ale jeśli ludzie chcą, bym rzucił pracę, to tego nie zrobię. Zawodnicy też się nie poddadzą. Nie gramy dobrze, to prawda, ale mamy nadzieję na odmienienie sytuacji – zaznaczył Zidane.

Eden Hazard w Realu MadrytEden Hazard w piekle. Z supergwiazdy nie zostało nic

"Oczekuję szacunku. Nie zasługuję na takie traktowanie od części dziennikarzy"

– Śmieszy mnie, gdy po każdej porażce pytacie mnie, czy boję się o pracę – kontynuował Zizou. – Nie zasługuję na takie traktowanie od części dziennikarzy. Oczekuję szacunku. Jeśli nie zrealizujemy celów, będę pierwszym krytykiem, bo jestem odpowiedzialny za tę drużynę. Jestem wkurzony, bo spędziłem dwa tygodnie w zamknięciu i miałem chęci, by wyjść i powiedzieć, że będziemy walczyć aż do końca – zadeklarował szkoleniowiec.

Real Madryt musi się pozbyć Garetha Bale'a. Wszystko przez brexitReal Madryt musi się pozbyć Garetha Bale'a. Wszystko przez brexit

Po sezonie Zidane odejdzie z Realu? "W tym sezonie ci piłkarze zasługują na szansę"

Hiszpańskie media sugerują, że po sezonie Zinedine rozstanie się z Królewskimi. – W przyszłych rozgrywkach na pewno coś trzeba będzie zrobić, ale w tym sezonie ci piłkarze zasługują na szansę. Kibice chcą oglądać, jak gramy dobrze i wygrywamy. Spróbujemy to zrobić – ocenił trener, który doprowadził Real do zdobycia trzech Lig Mistrzów z rzędu.

W dniu, w którym ujawniono jego zarobki, Leo Messi zagrał wspaniały mecz z Athletic BilbaoNawet nie ukrywają chęci sprowadzenia Messiego. Barcelona ma już dość

Dlaczego Zidane'owi puściły nerwy? Hiszpanie tłumaczą powody złości trenera

Zidane'owi pierwszy raz w tym sezonie puściły nerwy, ale już wcześniej dawał sygnały frustracji. Po porażce z Athletikiem (1:2) w półfinale Superpucharu dziennikarz Movistar+ zapytał go, czy ta porażka odbije się na zespole. – Co, chcesz, byśmy przestali walczyć w tym sezonie? – wypalił Zizou, który ostro krytykował również decyzję o wyjeździe na mecz z Osasuną (0:0), gdy w kraju szalał huragan Filomena. Jak podaje "AS", trener czuje, że klub niedostatecznie broni go przed krytyką, jednocześnie coraz bardziej promując postać Raula Gonzaleza Blanco, czyli potencjalnego następcy Zizou na stanowisku szkoleniowca Królewskich. "AS" donosi też, że Francuz jest rozczarowany przedłużającymi się negocjacjami z Sergio Ramosem ws. przedłużenia kontraktu oraz napiętą atmosferą wokół drużyny czy też stanem zespołu, który z roku na rok był osłabiany i dziś nie przystaje do ambicji klubu takiego jak Real.