Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Hiszpański minister sportu oburzony zarobkami Messiego. Aż nie dokończył zdania

Hiszpański minister sportu nie ukrywa oburzenia zarobkami Leo Messiego. - To przesadzona kwota, co widać tym bardziej podczas trwającego kryzysu - twierdzi Jose Manuel Rodriguez Uribes.

Nie milkną komentarze po wycieku "faraonicznego" kontraktu Leo Messiego. Jak ujawnił dziennik "El Mundo", pensja Argentyńczyka w ciągu czterech lat kosztowała Barcelonę ponad 500 milionów euro, a podanie tej dany wywołało wściekłość dyrektorów Blaugrany. I choć katalońscy eksperci zwracają uwagę, że to rozsądne wynagrodzenie, biorąc pod uwagę to, co 33-latek wnosi do klubu z Camp Nou, to głosów oburzenia nie brakuje. Jeden z nich wyraził hiszpański minister kultury i sportu.

Zobacz wideo Milik zdobył pierwszego gola dla Marsylii. "Jego obecność zaskoczyła realizatorów"

Hiszpański minister określa zarobki Messiego jako "szokujące"

– To przesadzona kwota, co widać tym bardziej podczas trwającego kryzysu – twierdzi Jose Manuel Rodriguez Uribes. Minister zwrócił uwagę, że "w kapitalistycznym, otwartym rynku nie może ustawić żadnej granicy wydatków". – Ale z moralnego punktu widzenia... – powiedział polityk, odmawiając dokończenia zdania na temat kontraktu Messiego.

– Musimy patrzeć na wszystko w inny sposób – kontynuował po chwili hiszpański minister. – Mamy problem z tym, co ta kwota oznacza dla społeczeństwa. Tymi, którzy powinni dobrze zarabiać, są naukowcy – stwierdził Rodriguez Uribes, zaznaczając, że "sportowcy oczywiście też zasługują na wysokie wynagrodzenia, choć takie kwoty są szokujące".

Hiszpański minister sportu dodał, że rząd zrobił coś, by iść w przeciwną stronę. Przypomniał, że LaLiga, CSD (hiszpańska najwyższa rada sportu, odpowiednik ministerstwa sportu) i hiszpańska federacja (RFEF) dogadały się, by część pieniędzy z praw telewizyjnych trafiła do federacji reprezentujących mniej popularne dyscypliny. – Chcieliśmy im w ten sposób pomóc, bo w związku z pandemią mają spore problemy – podkreślił Rodriguez Uribes.