Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nawet nie ukrywają chęci sprowadzenia Messiego. Barcelona ma już dość

Jakub Kręcidło
Choć do meczu Barcelona - PSG pozostały jeszcze blisko dwa tygodnie, atmosfera już jest gorąca. Paryżanie nawet nie próbują ukrywać chęci sprowadzenia Leo Messiego. To nie podoba się nikomu na Camp Nou, a najostrzej, jak zwykle, wypowiada się Ronald Koeman.

Zaczął Neymar. – Tym, czego pragnę najbardziej, jest ponowna gra z Leo Messim – rzucił Brazylijczyk. Potem nadeszła kolej trenera Mauricio Pochettino, pomocnika Leandro Paredesa i dyrektora sportowego Leonardo. – Nie może być, że w środku sezonu działacze PSG mogą publicznie mówić, że chcą kupić Messiego! To oznaka braku szacunku! – grzmiał Joan Laporta, kandydat na prezydenta Barcelony. Ale i to nie zatrzymało działaczy mistrzów Francji. Choć Pochettino uciął temat, mówiąc, że zawsze jest źle interpretowany, to Angel Di Maria na niespełna dwa tygodnie przed meczem obu ekip w Lidze Mistrzów dolał oliwy do ognia. – Są duże szanse na to, że Leo trafi do PSG – powiedział rodak gwiazdora Barcelony. Po tej wypowiedzi na Camp Nou uznali, że mają dość.

Zobacz wideo Lewandowski coraz bliżej rekordu Muellera! Gol i asysta Polaka [ELEVEN SPORTS]

Trener i rzecznik prasowy w jednym. Koeman chce jak najszybciej poznać szefa

O oburzeniu klubu poinformował (któż inny?) Ronald Koeman. – To brak szacunku – narzekał trener Barcy. – Mówienie takich słów może okazać się błędem, szczególnie, że nadchodzą mecze w Lidze Mistrzów. Nie jest odpowiednim, by tyle osób związanych z Paris Saint-Germain mówiło tak dużo o Leo, który pozostaje naszym piłkarzem – dodał Holender. Znalazł się on w niewdzięcznej sytuacji. Nie dość, że jest trenerem, to jeszcze rzecznikiem prasowym klubu, który do czasu wyborów prezydenckich (7 marca) nie ma szefa. Szef komisji zarządzającej Carles Tusquets zamilkł, a pozostali dyrektorzy nie chcą się wypowiadać, tym bardziej, że niedługo prawdopodobnie stracą pracę. – Mogę być rzecznikiem, ale jestem przede wszystkim trenerem. Nie może być tak, że pozostajemy bez prezydenta! Potrzebuję kogoś, z kim będę mógł rozmawiać na temat przyszłości i kogoś – mówił szkoleniowiec.

Murtaza i Leo MessiSłynnego chłopca od koszulki Messiego spotkało piekło. "Pożałujecie związku z Messim"

Relacje na linii Barcelona – Paryż są gorące od dawna. Kto komu okazał mniej szacunku?

I choć zarówno Laporta jak i Victor Font ("To brak szacunku!") krytykowali zachowanie PSG, to ich głos pozostaje wyłącznie wypowiedziami kandydatów na prezydenta, a nie oficjalnych przedstawicieli Barcy. Nie może zatem dziwić, że przedstawiciele PSG czują się mocni i spokojnie rozwijają czerwony dywan przed Messim, jednocześnie podgrzewając atmosferę przed zbliżającym się wielkimi krokami dwumeczem w 1/8 finału. A nie trzeba przypominać, że rywalizacja na linii Barcelona – PSG istnieje od lat. I nie chodzi wyłącznie o słynną "remontadę" na Camp Nou (6:1 po przegranej 0:4 w Paryżu), ale i o przeprowadzony w nie najlepszej atmosferze transfer Neymara czy nieudane negocjacje Blaugrany ws. transferów gwiazd PSG (Marquinhos, Thiago Silva, Marco Verratti, itd.), które były otwarcie kuszone mimo ważnych kontraktów. "Tym, co najbardziej bolało dyrektorów PSG, jest fakt, że po tak długim przeciąganiu liny zasiadaliśmy do negocjacji z Barceloną, która składała kompromitującą ofertę" – czytamy w dzienniku "MARCA".

Wyciekły szokujące zarobki Leo Messiego w Barcelonie. Wyciekły szokujące zarobki Leo Messiego w Barcelonie. "To obrzydliwe"

Messi na razie nie myśli o transferze. Skupia się na pozwaniu pięciu dyrektorów Barcy i "El Mundo"

Czy temat Messiego w Paryżu istnieje? Tego nie wie nikt. Z jednej strony, w październiku ojciec piłkarza, Jorge, mówił, by przestać zajmować się "fake newsami". Z drugiej, paryżanie są jedną z niewielu ekip, które (nawet mimo ostatnich problemów finansowych) byłyby w stanie sfinansować gigantyczną pensję Argentyńczyka. Na razie, wydaje się, że strony się nie rozumieją. Ruben Uria z portalu Goal.com, jeden z dziennikarzy najbliższych Messiemu (we wrześniu Leo udzielił mu wywiadu, w którym opowiedział o chęci odejścia z Barcelony), informuje, że piłkarz nie tylko nie rozmawiał z dyrektorami PSG, ale też nie kontaktował się nawet z żadnym zawodnikiem mistrza Francji. Kapitan Blaugrany, zgodnie z zapowiedziami w telewizji La Sexta, decyzję nt. przyszłości ogłosi dopiero po zakończeniu sezonu i na razie dystansuje się od plotek, choć i tak ma sporo roboty, bo planuje pozwać pięciu dyrektorów Barcelony i dziennik "El Mundo" za ujawnienie warunków jego kontraktu.

PSG nie rozumie złości działaczy Barcelony. "Kto nie chciałby zagrać z Messim?"

Klub z Parc des Princes, jak czytamy w gazecie „MARCA”, też nie czuje się winny. "Jakim cudem Barcelona ma pretensje, skoro rok temu zarząd Josepa Marii Bartomeu otwarcie flirtował z Neymarem?" – czytamy. Paryżanie zwracają uwagę, że kontrakt Messiego wygasa 30 czerwca, więc może negocjować z kim chce i że Di Maria czy Pochettino nie powiedzieli niczego odkrywczego, bo - po prawdzie - kto nie chciałby zagrać z Messim?

Bestia na boisku. Ma 21 lat, a gra jak weteran. Odkrycie sezonu w BarcelonieBestia na boisku. Ma 21 lat, a gra jak weteran. Odkrycie sezonu w Barcelonie

Barcelona – PSG to jedna z najciekawszych par 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pierwsze starcie na Camp Nou odbędzie się 16 lutego, natomiast rewanż w Paryżu zaplanowano na 10 marca.