Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Leo Messi rujnuje Barcelonę? Klub reaguje. "Nie pozwolimy na to"

FC Barcelona kategorycznie zaprzecza, że miała coś wspólnego z ujawnieniem treści kontraktu Leo Messiego. "Podejmiemy kroki prawne przeciwko El Mundo" - czytamy w jej komunikacie.

Ponad 555 milionów euro. Tyle zdaniem "El Mundo" Barcelona wykosztowała się na kontrakt Leo Messiego w ciągu ostatnich czterech lat. Od listopada 2017, gdy gwiazdor przedłużył umowę i według gazety klub rocznie wydawał na niego kwotę 138 mln euro brutto (kwota stała plus premie). A do tego doszło jeszcze 115 mln za podpis pod przedłużeniem umowy i 77 mln za "lojalność wobec Barcy", czyli za wypełnienie kontraktu, który wygasa 30 czerwca.

Zobacz wideo Co się dzieje z Barceloną? "Oczekiwałbym od Koemana trochę samokrytyki"

Bestia na boisku. Ma 21 lat, a gra jak weteran. Odkrycie sezonu w BarcelonieBestia na boisku. Ma 21 lat, a gra jak weteran. Odkrycie sezonu w Barcelonie

Gigantyczny kontrakt Messiego rujnuje Barcelonę. Jest odpowiedź klubu

"El Mundo" pisze, że to najwyższy kontrakt w historii sportu, rujnujący finansowo Barcelonę, która przeżywa problemy na trzech polach. Przechodzi przez kryzys sportowy, instytucjonalny i tożsamościowy. Z tym ostatnim właśnie próbuje walczyć, bo w niedzielę klub wydał komunikat, w którym kategorycznie zaprzecza, że miał coś wspólnego z ujawnieniem treści kontraktu Messiego.

"FC Barcelona kategorycznie zaprzecza wszelkiej odpowiedzialności za ujawnienie tego dokumentu i podejmie odpowiednie kroki prawne przeciwko gazecie El Mundo za wszelkie szkody, które mogą powstać w wyniku tej publikacji" - czytamy w oświadczeniu, w którym Barcelona dodaje również, że nie pozwoli na szarganie reputacji i "wyraża absolutne poparcie dla Messiego, a zwłaszcza w obliczu wszelkich prób zdyskredytowania jego wizerunku i zniszczenia jego relacji z klubem, w którym został najlepszym graczem na świecie w historii piłki nożnej".

Robert Lewandowski zatańczył z sześcioma rywalamiNiemcy piszą o "dziele sztuki" Lewandowskiego. Zatańczył z sześcioma rywalami [WIDEO]

Co dalej z Messim?

Barcelona traci aż 10 punktów straty do Atletico Madryt, choć rozegrała mecz więcej. Ale do Messiego nie można mieć jednak większych pretensji, bo i tak strzelił 11 goli (tylko wypchnięty z Barcy Luis Suarez ma więcej trafień - 12). Umowa Argentyńczyka wygasa latem, więc już od 1 stycznia może on negocjować z dowolnym klubem, do którego w lipcu przeszedłby jako wolny zawodnik.

Od wielu miesięcy spekuluje się, że właśnie taka wola jest piłkarza, która chce zmienić otoczenie. Problem w tym, że jest tylko kilka klubów na świecie, które byłoby w stanie udźwignąć jego pensję. Najwięcej szans daje się Manchesterowi City, ze względu na bliską relację Messiego z Pepem Guardiolą. Nie można też skreślać Paris Saint-Germain. To są dwa najbardziej prawdopodobne kierunki.