Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Potworne męczarnie Barcelony i dwa zmarnowane karne! Bramkarz trzecioligowca przeszedł do historii

FC Barcelona zmarnowała dwa rzuty karne, doprowadziła do dogrywki, ale nie podzieliła losów Realu Madryt. W 1/16 finału Pucharu Króla Duma Katalonii pokonała na wyjeździe trzecioligową Cornellę 2:0 po bramkach Dembele i Braithwaite'a.

Jak to często w takich meczach bywa, Ronald Koeman dał odpocząć kilku swoim podstawowym zawodnikom. Oprócz zawodników kontuzjowanych (Pique, Fati, Sergi Roberto, Coutinho) i zawieszonego za czerwoną kartkę Leo Messiego, na przedmieścia Barcelony nie udali się także Frenkie De Jong, Sergino Dest i Jordi Alba, a Marc-Andre ter Stegen spędził mecz tylko na ławce rezerwowych.

Zobacz wideo Co się dzieje z Barceloną? "Oczekiwałbym od Koemana trochę samokrytyki"

Mimo tego i występu od pierwszej minuty takich zawodników, jak 18-letni Ilaix Moriba czy Riqui Puig, Blaugrana była zdecydowanym faworytem czwartkowej konfrontacji, choć musiała zdawać sobie sprawę z tego, że w ubiegłej rundzie Cornella potrafiła wyeliminować innego giganta - Atletico Madryt (1:0).

"To koniec Zidane'a". Media wywlekają na wierzch tajemnice szatni Realu!

Trzecioligowy bramkarz przeszedł do historii

Rzecz jasna, Barca miała na terenie trzecioligowca zdecydowaną przewagę, z której jednak nie wynikała zbyt duża liczba sytuacji bramkowych. Drużyna Koemana męczyła się niemiłosiernie i robiła wszystko, aby utrudnić sobie kwestię awansu do kolejnej rundy. Nie tylko marnowała dogodne okazje strzeleckie, które mieli Antoine Griezmann, Martin Braithwaite czy Miralem Pjanić, ale też zmarnowała dwa rzuty karne!

Głównym bohaterem tej konfrontacji był bowiem 21-letni bramkarz trzecioligowca - Ramon Juan Ramirez. Młody golkiper tuż przed przerwą obronił uderzenie z 11 metrów Miralema Pjanicia, a tuż przed końcem podstawowego czasu gry w analogicznej sytuacji powstrzymał Ousmane'a Dembele. W ten sposób Ramirez przeszedł do historii, stając się pierwszym bramkarzem, który zatrzymał dwie jedenastki w meczu przeciwko Barcelonie (nie uwzględniając serii rzutów karnych).

Miał być skłócony z gwiazdami Barcelony, poprowadzi klub Pique. Miał być skłócony z gwiazdami Barcelony, poprowadzi klub Pique. "Messi się ze mną nie pożegnał"

Trzecia dogrywka w 8 dni, pierwsza zwycięska

Bezbramkowy remis po 90 minutach oznaczał trzecią dogrywkę dla drużyny Ronalda Koemana w ciągu 8 dni. W ubiegłym tygodniu Barca musiała grać dwa razy po 120 minut w turnieju o Superpuchar Hiszpanii z drużynami z Kraju Basków - Realem Sociedad w półfinale (1:1, awans po karnych) oraz w finale Athletikiem Bilbao (2:3 po dogrywce).

Tym razem Barcelona rozstrzygnęła dodatkowy czas gry na swoją korzyść. Stało się tak za sprawą gola Ousmane'a Dembele dwie minuty po rozpoczęciu dogrywki. Francuz zrehabilitował się za zmarnowanego karnego i huknął zza pola karnego tak, że piłka przełamała ręce Ramona Juana Ramireza i wpadła do siatki.

Chińczycy chcą podbić jedną z najlepszych lig świata. Chińczycy chcą podbić jedną z najlepszych lig świata. "Kupujcie ich"

Na więcej emocji trzeba było czekać do ostatnich minut dogrywki, kiedy to najpierw z boiska za drugą żółtą i czerwoną kartkę wyleciał Albert Estelles, który wcześniej sprokurował jedną z jedenastek, a następnie w ostatniej akcji meczu Barcelona przypieczętowała wygraną. Wychodzący sam na sam z bramkarzem Pedri dograł piłkę na pustą bramkę do Martina Braithwaite'a, a ten ustalił wynik spotkania. Barca pokonała trzecioligową Cornellę 2:0 i w przeciwieństwie do swoich najgroźniejszych ligowych rywali - Realu i Atletico - zameldowała się w 1/8 finału Pucharu Króla.