Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Chińczycy chcą podbić jedną z najlepszych lig świata. "Kupujcie ich"

Jakub Kręcidło
Czy Chińczycy zaleją LaLiga? To nie jest niemożliwe. Jak podaje poinformował dziennik "AS", władze hiszpańskiej ekstraklasy zachęcają swoje kluby do sprowadzania zawodników z Państwa Środka.

Kilka lat temu Chińczycy stworzyli wielki plan piłkarskiego rozwoju. Nie jest on idealny. W Państwie Środka musieli zmienić koncepcję. Jak opisywaliśmy przy okazji plebiscytu "Ikona Futbolu 2020", zrozumieli, że pieniędzmi nie są w stanie wszystkiego załatwić. Zdecydowanie obcięto wydatki, dzięki czemu nie tylko ograniczony zostanie napływ wątpliwej jakości obcokrajowców, ale też lokalni zawodnicy zostaną zachęceni do częstszego opuszczania ojczyzny, w której żyje im się jak pączkom w maśle. I z tego chce skorzystać LaLiga.

Zobacz wideo "Decyzja Bońka o zwolnieniu Brzęczka, jeśli nie ma się alternatywy, byłaby szaleństwem"

LaLiga przygotowuje klubom raporty skautingowe i rekomenduje: "Kupujcie Chińczyków"

Jak czytamy w dzienniku "AS", władze hiszpańskiej ekstraklasy postawiły na rozwój na rynku chińskim. A nic nie przyspieszy wzrostu popularności rozgrywek tak, jak kolejny piłkarz z Państwa Środka w Hiszpanii. LaLiga przygotowała klubom z dwóch najwyższych klas rozgrywkowych specjalne foldery z informacjami zebranymi w ciągu ostatnich dwóch lat przez skautów na temat zawodników występujących w Chinese Super League. 

"W ostatnich tygodniach Chińczycy wprowadzili ostrzejszą kontrolę finansową, co ułatwi transfery lokalnych piłkarzy na inne rynki", czytamy w komunikacie rozesłanym do 42 ekip. "W LaLiga uważamy, że kluby powinny mieć dostęp do informacji na temat piłkarzy. Raporty będą aktualizowane co roku, by drużyny mogły ocenić sens sprowadzenia piłkarza. Gdyby któraś z nich chciała dokonać transferu, chińskie biuro LaLiga pozostaje do dyspozycji i pomoże w rozpoczęciu kontaktów z klubem”.

Piłkarz chce uciec z Realu Madryt. Piłkarz chce uciec z Realu Madryt. "Złote dziecko" ma dość

Chińczyk może się przydać nie tylko marketingowo, ale i sportowo

LaLiga argumentuje, że sprowadzenie chińskiego piłkarza może nie tylko przydać się pod względem sportowym, ale też zdecydowanie pomóc marketingowo. Coś o tym wiedzą w Barcelonie. Dzięki sprowadzeniu napastnika Wu Leia RCD Espanyol jest jednym z najpopularniejszych klubów w Chinach. Gdy Papużki grały w LaLiga, to ich mecze często były transmitowane w południe, podczas azjatyckiego prime-time. Czy było warto?

Bramka Wu Leia z Realem Valladolid spotkała się w chińskich mediach społecznościowych z czternastokrotnie większą liczbą reakcji niż ta strzelona w tej samej kolejce przez Leo Messiego, a profil Espanyolu w ciągu kilku tygodni zyskał 800 tysięcy obserwujących. Debiut snajpera oglądało ponad 40 milionów Chińczyków. I choć później te liczby nie były tak efektowne, bo Wu Lei stracił pierwszoplanową rolę (w sumie, 85 meczów, 14 goli i 5 asyst w koszulce RCDE), to w Hiszpanii dostali jasny sygnał, że gra jest warta świeczki.

Leo Messi zaatakował przeciwnikaJest kara dla Messiego za atak na rywala. Barcelona zamierza się odwołać

Przed Chińczykami LaLiga promowała piłkarzy z Arabii Saudyjskiej

"AS" przypomina też, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy LaLiga próbuje sugerować klubom sprowadzanie piłkarzy z egzotycznych rynków. Zimą 2018 roku do Hiszpanii w ramach wypożyczeń trafiło dziewięciu zawodników z Arabii Saudyjskiej. Żaden z nich się nie przyjął, jednak kluby, które przyjęły piłkarzy, otrzymały dodatkowe pieniądze i dodatkowo wypromowały się na saudyjskim rynku.