Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Benzema zakpił z decyzji sądu. "Kiedy ta maskarada?". "Absurdalna decyzja"

Karim Benzema zadrwił z decyzji sądu i na Instagramie w wymowny sposób skomentował aferę dot. szantażowania Mathieu Valbueny. - Kiedy będzie miała miejsca ta maskarada? - napisał piłkarz Realu Madryt.

W czwartek dziennik "Marca" poinformował, że Karim Benzema stanie przed sądem. Francuz jest oskarżony o  współudział w szantażu Mathieu Valbueny, w sprawie z 2015 roku. Grozi mu nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo Serie A. Milan - Juventus 1:3. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Największa zagadka przed rundą wiosenną Ekstraklasy. Największa zagadka przed rundą wiosenną Ekstraklasy. "To może zrobić tylko rząd"

Osoby związane ze śledztwem ujawniły, że Benzema przyznał się do próby mediacji między kolegą z kadry a znajomym z dzieciństwa będącym w posiadaniu sekstaśmy. Według śledczych piłkarz Realu wraz z innymi osobami próbował wymusić pieniądze, strasząc upublicznieniem nagrania, na którym widać Valbuenę uprawiającego seks z Fanny Lafon. - Nie był agresywny, nie mówił wprost o pieniądzach, ale nalegał, żebym się z kimś spotkał. Nie liczyłem na to, że ktoś zniszczy wideo tylko dlatego, że mnie lubi. Ludzie nie są idiotami - mówił wówczas Mathieu Valbuena.

Benzema ma stanąć przed sądem jako oskarżony w sprawie szantażowania Valbueny, a dowodem w sprawie mają być billingi jego rozmów. Za te czyny grozi mu we Francji kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Benzema nie przyznaje się do winy. Nie wiadomo jeszcze, kiedy ma się rozpocząć proces.

Royston DrentheByły piłkarz Realu, który miał grać w Polsce, wybrał Hiszpanię. Widać, że nie jest w najwyższej formie

Benzema i osoby z jego otoczenia kpią z decyzji sądu. "Kiedy będzie ta maskarada?"

Francuski napastnik Realu Madryt odniósł się do całej sprawy w mediach społecznościowych, publikując na swoim Insta Stories wiadomość, w której robi sobie kpiny z rozprawy sądowej. - Dobrze, zatem kiedy będzie miała miejsca ta maskarada? - napisał piłkarz, załączając tekst, który opublikował dziennik "L'Equipe".

-  Niestety nie jesteśmy zaskoczeni. To decyzja tak absurdalna, jak przewidywalna - dodał prawnik Benzemy, Sylvain Cormier, cytowany przez "L'Equipe".

Później oliwy do ognia dodał jeszcze były agent piłkarza, Karim Djaziri. - Wróci [do sądu - przyp. red.], kiedy? W 2034 roku? Benzema jest odsyłany do sądu, gdy poprosił ofiarę, która sama przyznała przed sędzią, aby nie płacił. Ale Cisse, który nalegał na zapłatę, jest zwolniony z tej sprawy. Maskarada trwa - napisał na Twitterze.

Benzema jest cały czas odsunięty od reprezentacji Francji właśnie z powodu tej afery, która ciągnie się za nim od listopada 2015 roku. Napastnik w kadrze zagrał dotychczas 81 meczów i zdobył w nich 27 bramek.

Więcej o: