Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Real Madryt mocno odczuwa skutki pandemii. Władze klubu reagują

Real Madryt planuje wynegocjować z piłkarzami nowe obniżki pensji, informuje dziennik "AS". Klub zawarł informacje o cięciach w sprawozdaniu finansowym. Ma być to jeden ze sposobów na uniknięcie dużych strat.

Pandemia koronawirusa odbija się też na portfelach piłkarzy. Budżety największych klubów znacznie spadły w związku z brakiem kibiców. By przetrwać, Barcelona musiała obciąć pensje zawodników aż o 172 miliony euro, choć "cięcie" to złe słowo, bo należne im pieniądze piłkarze, tak czy siak, dostaną, tylko że za kilka lat. Pytania, skąd klub znajdzie na to fundusze, nikt na Camp Nou nie zadawał, bo 24 stycznia władzę w Barcy przejmie nowy prezes, który będzie musiał zmierzyć się z tym problemem. Do takiej sytuacji nie chcą dopuścić w Madrycie. Florentino Perez i szefowie Realu utrzymują klub w zdecydowanie zdrowszej sytuacji finansowej, choć i oni będą musieli dokonać cięć.

Zobacz wideo Real wyszedł z kryzysu. "Dobrze, że Perez nie pociągnął za spust"

Real Madryt obniży piłkarzom pensje

W niedzielę odbywa się walne zgromadzenie socios (członków) Realu, na którym zaakceptowany zostanie budżet na sezon 2020/21. Zamiast przekroczenia 900 milionów euro, wyniesie on ledwie 616 milionów, a dyrektorzy przewidywali aż 91 milionów euro straty na zakończenie okresu rozliczeniowego. "Przewidujemy dokonanie cięć pensji, by zmniejszyć straty" – czytamy na 153 stronie sprawozdania finansowego opublikowanego przez madrytczyków, które cytuje dziennik "AS".

Budżet płacowy mistrzów Hiszpanii wzrósł w tym sezonie z 411 milionów (2019/20) do 448 milionów (2020/21). Nie wiadomo, ile z tej kwoty trafi do piłkarzy pierwszego zespołu (301 mln w sezonie 2019/20), jednak mówi się, że drugi rok z rzędu konieczne będą obniżki wynagrodzeń. W poprzednich rozgrywkach do zanotowania zysku (300 tys. euro) wystarczyły cięcia o 10 procent. Niewykluczone, że teraz konieczne będzie nieco głębsze sięgnięcie do kieszeni sportowców, choć negocjacje są dopiero na samym starcie.

Mateusz Bogusz w barwach LogronesZamiast Legii wybrał hiszpańskiego drugoligowca. Ale nie żałuje. Pobił już rekord klubu

Wzrosły długi Realu

Problemy finansowe Realu biorą się przede wszystkim z braku kibiców na trybunach. Klub co prawda dzięki pandemii mógł przyspieszyć przebudowę Santiago Bernabeu, jednak przychody związane z obecnością fanów i z tzw. dniem meczowym zmalały ze 175 milionów (2017/18, 2018/19) do 9,5 miliona (2020/21). Klub zakończył poprzedni sezon z zyskiem, jednak znacznie wzrósł jego dług – ze 174 do 409 milionów.