Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Pep Guardiola uciął spekulacje. "Moja kariera w tym klubie dobiegła końca"

Pep Guardiola wykluczył możliwość powrotu na ławkę trenerską FC Barcelony. - Moja kariera menedżera w Barcelonie dobiegła już końca - powiedział Hiszpan w rozmowie z BT Sport.

Josep Maria Bartomeu w końcu podał się do dymisji, a wraz z nim cały zarząd Barcelony. W efekcie ruszyła kampania wyborcza w katalońskim klubie. Kolejny kandydaci będą prześcigać się w obietnicach, kogo to nie sprowadzą na Camp Nou. Victor Font, jeden z faworytów do wygrania wyborów prezydenckich w Barcelonie, stwierdził, że bardzo chciałby zobaczyć na Camp Nou Pepa Guardiolę.

Lionel Messi w meczu Barcelona - GironaLionel Messi może zmienić klub. "Jest w stałym kontakcie". Dwa kluczowe czynniki

Zobacz wideo "Barcelona wyhamowała. Real Madryt ma dwa główne problemy"

Guardiola w rozmowie z BT Sport stwierdził jednak, że nie zamierza wracać już do Barcelony. - Moja kariera menedżera w Barcelonie dobiegła już końca. Są tam niesamowicie ludzie, którzy teraz mogą rządzić - powiedział hiszpański szkoleniowiec. - Ronald Koeman to świetny trener. Więc to dla mnie koniec. Wrócę tam, by obejrzeć mecz, ale temat trenowania jest skończony. Jestem szczęśliwy w City, mam ochotę dobrze tu pracować i to jest dla mnie najważniejsze - dodał aktualny trener Manchesteru City.

Guardiola odniósł się także do kwestii wyborów prezesa Barcelony po dymisji Bartomeu. - Teraz w Barcelonie odbędą się wybory. Mam nadzieję, że uda się wybrać odpowiednią osobę i właściwy zarząd, aby utrzymać ten niesamowity klub na najwyższym poziomie - podkreślił Guardiola, który pracował już z zespołem "Dumy Katalonii" w latach 2008-2012.

Poważne problemy Ronalda Koemana! Padły mocne słowa. Grozi mu zawieszeniePoważne problemy Ronalda Koemana! Padły mocne słowa. Grozi mu zawieszenie

Dramatyczne wieści ws. FC Barcelony. Możliwe postępowanie upadłościowe

Prawnicy FC Barcelony spotkali się w piątek po raz pierwszy zawodnikami, aby negocjować obniżkę ich wynagrodzeń. Sytuacja ekonomiczna klubu jest tak poważna, że klub musi zredukować ich pensje o 190 mln euro. Klub może stanąć na finansowej krawędzi upadku, jeżeli gracze nie dogadają się z klubem. W przypadku braku porozumienia w styczniu Barca wejdzie w postępowanie upadłościowe.