Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Koeman grzmi po El Clasico. "VAR-u używa się tylko przeciwko Barcelonie"

- Dla mnie to nie był rzut karny, powiedziałem to sędziemu. Chciałem, żeby wyjaśniono mi działanie VAR-u w Hiszpanii. Przez pięć kolejek nie mielimy żadnej sytuacji na naszą korzyść - tak rzut karny dla Realu Madryt w sobotnim El Clasico skomentował trener FC Barcelony, Ronald Koeman.

Real Madryt pokonał FC Barcelonę 3:1 w sobotnim El Clasico. Gole dla gości strzelili Federico Valverde, Sergio Ramos oraz Luka Modrić. Honorową bramkę dla gospodarzy zdobył Ansu Fati.

Zobacz wideo "Barcelona wyhamowała. Real Madryt ma dwa główne problemy"

Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1. Goście wyszli na prowadzenie w 63. minucie, kiedy rzut karny na gola zamienił Sergio Ramos. Chwilę wcześniej kapitan Realu Madryt faulowany był przez Clementa Lengleta. Francuski obrońca FC Barcelony pociągnął Ramosa za koszulkę.

Zdaniem Andujara Olivera, eksperta "Marki", "jakby gwizdano wszystkie takie akcje, byłoby 40 karnych w kolejce". Z decyzją sędziego meczu nie zgodził się też trener gospodarzy, Ronald Koeman.

Koeman: Czy VAR-u używa się tylko przeciwko Barcelonie?

- Dla mnie to nie był rzut karny, powiedziałem to sędziemu. Chciałem, żeby wyjaśniono mi działanie VAR-u w Hiszpanii. Przez pięć kolejek nie mielimy żadnej sytuacji na naszą korzyść. Ani rzutu karnego przeciwko Sevilli, ani czerwonych kartek dla graczy Getafe. Spytałem, czy VAR-u używa się tylko przeciwko Barcelonie - powiedział Holender, którego cytuje portal fcbarca.com.

I dodał: Nie rozmawiałem z Lengletem o tej sytuacji. Według mnie najpierw Ramos faulował jego. Było ciągnięcie za koszulkę, ale nie na tyle mocne, by Ramos mógł upaść w ten sposób. Jeśli cię ciągną, to wtedy upadasz w drugą stronę.

- To normalne, że piłkarze Realu robili presję arbitrowi, żeby ten sprawdził sytuację. Nie mam pretensji do tego. Sędzia powinien użyć VAR-u, po to jest ten system. Nie chcę więcej o tym mówić, ale to był decydujący moment meczu.

Po sześciu kolejkach ligowych Real ma na koncie 13 punktów i jest liderem tabeli. Barcelona z siedmioma punktami po pięciu spotkaniach zajmuje dopiero 10. pozycję. W sobotę Real zagra u siebie z Huescą, a wcześniej, bo we wtorek na wyjeździe z Borussią Moenchengladbach w Lidze Mistrzów. Barcelona w środę zagra zaś w Turynie z Juventusem, a w sobotę, też na wyjeździe, z Deportivo Alaves.

Czytaj też:

Więcej o: