Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wielkie emocje w meczu Realu! 5 goli, czerwona kartka i kluczowa interwencja VAR-u

Po emocjonującym meczu Real Madryt pokonał w sobotę na wyjeździe Real Betis 3:2 i odniósł swoje pierwsze ligowe zwycięstwo w sezonie.

Poprzednia wizyta Realu na Benito Villamarin, jaka miał miejsce w marcu, nie należała do udanych. Królewscy, zaraz po pokonaniu Barcelony w El Clasico, przyjechali co prawda do Sewilli jako lider, ale po starciu z Betisem stracili 1. pozycję w lidze, a kilka dni później rozgrywki zostały zawieszone z powodu pandemii. W sobotę madrytczycy sprawili jednak, że następnym razem, wspominając Sewillę, będą mogli robić to z satysfakcją.

Zobacz wideo Najważniejsze zadanie Michniewicza. "Jeśli mu się nie uda, będzie miazga" [SEKCJA PIŁKARSKA #64]

Początek meczu należał zdecydowanie do Realu. Madrytczycy grali bardzo ofensywnie i już w 2. minucie Karim Benzema po podaniu Ferlanda Mendy'ego skierował piłkę do siatki. Napastnik był jednak wcześniej na spalonym, więc trafienie nie zostało zaliczone. Królewscy dopięli za to swego chwilę przed upływem pierwszego kwadransa gry. Benzema podał płasko przed bramkę do Fede Valverde, który z najbliższej odległości pokonał bezradnego Joela Roblesa.

Zawody rozgrywane były na dużej intensywności. Oba zespoły nastawiły się na atak, dzięki czemu co chwilę pełne ręce roboty miał tak Robles, jak i Thibaut Courtois. Zmieniło się to dopiero po 30 minutach meczu, kiedy to Betis przejął inicjatywę i zamknął Real na jego połowie. Właśnie wtedy gospodarze wyprowadzili dwa błyskawiczne ciosy i w ciągu 120 sekund strzelili dwie bramki. Najpierw głową piłkę do siatki posłał Aissa Mandi, a potem William Carvalho uderzeniem prostym podbiciem przełamał ręce Courtois.

Po przerwie obraz gry ponownie uległ zmianie. Real fantastycznie zaczął drugą połowę, już w 48. minucie doprowadzając do wyrównania, kiedy interweniujący we własnym polu karnym pod presją Emerson trafił do własnej bramki. Brazylijczyk nie popisał się też kilkanaście minut później, faulując wychodzącego na sytuację sam na sam Lukę Jovicia, za co dostał czerwoną kartkę i osłabił swój zespół.

Grając w przewadze, Real oczywiście dominował, ale długo brakowało mu klarownych okazji. W 77. minucie w polu karnym doszło do kontrowersyjnej sytuacji, w której walczący o piłkę z Borją Mayoralem (wprowadzonym w miejsce Jovicia) Marc Bartra pomagał sobie ręką. Mimo protestów piłkarzy z Madrytu arbiter Ricardo de Burgos Bengoetxea puścił grę dalej, ale później wrócił do tej sytuacji, gdy otrzymał komunikat od sędziów VAR. Po dokładnym sprawdzeniu powtórki sędzia zdecydował się ostatecznie przyznać Królewskim rzut karny. Ten w swoim stylu, strzelając podcinką, na gola zamienił Sergio Ramos i Real raz jeszcze wyszedł na prowadzenie.

Do samego końca mistrzowie Hiszpanii kontrolowali boiskowe wydarzenia i mogli zdobyć kolejne bramki. W świetnych sytuacjach pomylili się jednak Valverde i Benzema.

Ostatecznie Real wygrał 3:2 i po trzeciej serii gier (madrytczycy mają jeden mecz rozegrany mniej) ma na koncie 4 punkty. Betis natomiast po dwóch zwycięstwach (z Alaves i Valladolid) zanotował pierwszą porażkę w sezonie.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.

Przeczytaj też: