Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Prezes Barcelony wytłumaczył, dlaczego nie pozwolił na odejście Messiego

Prezes Barcelona Josep Maria Bartomeu ujawnił, dlaczego nie pozwolił odejść Lionelowi Messiemu tego lata. Działacz odniósł się również do wniosku o wotum nieufności wobec jego zarządu, jaki przygotowali akcjonariusze klubu.

Po zakończeniu sezonu 2019/2020, w drugiej połowie sierpnia, Messi za pośrednictwem biurofaksu poinformował Barcelonę, że chce aktywować klauzulę w swoim kontrakcie umożliwiającą mu jednostronne zerwanie umowy z klubem.

Zobacz wideo Bayern Monachium zdemolował Schalke. Zobacz skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Prezes Bartomeu nie zgodził się na odejście Argentyńczyka, tłumacząc, że zapis w kontrakcie piłkarza obowiązywał jedynie, jeśli ten o chęci odejścia poinformuje do 10 czerwca. Messi uważał, że z powodu wydłużenia sezonu przez pandemię klauzula powinna działać do końca sierpnia, ale z taką interpretacją nie zgodziły się chociażby władze LaLigi. Piłkarz, czując, że aby doprowadzić do transferu, musiałby walczyć o swoje racje w sądzie, zdecydował się zostać w Katalonii na jeszcze jeden sezon - za rok jego kontrakt wygasa.

"Messi jest szczęśliwy"

W rozmowie z katalońską telewizją TV3 Bartomeu po raz pierwszy wypowiedział się na temat sytuacji Argentyńczyka i powodach, dla których zablokował jego odejście: - Nie wejdę w żaden konflikt z Messim. To najlepszy piłkarz w historii i chcemy, by został z nami i zakończył karierę w Barcelonie. On się cieszy na myśl pracy z Koemanem (nowym trenerem Barcelony). Najważniejsze, że gra u nas, bo chcemy budować z nim nowy projekt - stwierdził prezes.

To oczywiście stoi w całkowitej opozycji do stanowiska Messiego, który w wypowiedzi dla serwisu goal.com podkreślił, że czuje się oszukany przez Bartomeu. Piłkarz zwrócił uwagę na to, że prezes przez cały sezon wiedział o planach zawodnika i sam zapewniał go, że kiedy Messi tylko uzna, że chce odejść, to nikt nie będzie stwarzał mu problemów. Dziennik "Mundo Deportivo" informował niedawno, że relacje pomiędzy piłkarzem a prezesem w zasadzie już nie istnieją, a sam Messi nie zamierza nawet rozmawiać z działaczem.

Socios chcą dymisji prezesa

W Barcelonie cierpliwość do Bartomeu wyczerpała się także u akcjonariuszy klubu, tzw. socios. Zebrali oni już wymaganą ilość podpisów pod wnioskiem o wotum nieufności dla zarządu klubu i domagają się ustąpienia ze stanowiska Bartomeu. Ten jednak otwarcie mówi, że odchodzić nie zamierza.

- Zaskoczyło nas to, że zebrano 20 tysięcy podpisów pod wnioskiem. To proces demokratyczny, więc musimy utworzyć specjalną komisję i sprawdzić każdy podpis. My jednak będziemy kontynuować naszą pracę, nikt nie planuje podawać się do dymisji. Zresztą nikt nie prosił mnie o rezygnację - powiedział na antenie TV3 prezes Barcelony.

Masz ciekawy temat związany ze sportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl

Przeczytaj też: