Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Messi zerwał relacje z zarządem Barcelony

Relacje Lionela Messiego z prezesem Barcelony Josepem Marią Bartomeu nie istnieją - informuje "Mundo Deportivo". Argentyńczyk czuje się oszukany przez działacza po tym, jak ten zablokował jego odejście z klubu, i nie zamierza z nim rozmawiać w czasie swojego prawdopodobnie ostatniego sezonu w Barcelonie.

Dzienniki "Mundo Deportivo" i "El Confidencial" donoszą, że Messi zerwał jakiekolwiek relacje z zarządem Barcelony, a przede wszystkim prezesem Bartomeu. Piłkarz nie zamierza przedłużać wygasającego za rok kontraktu, a w najbliższym sezonie będzie unikał kontaktu z Bartomeu. - Relacje z prezesem nie istnieją. Messi nie chce mieć z nim nic wspólnego - czytamy w "El Confidencial".

Zobacz wideo

W sierpniu Argentyńczyk za pomocą specjalnego pisma poinformował Barcelonę o chęci opuszczenia Camp Nou i aktywacji klauzuli w jego kontrakcie umożliwiającej mu jednostronne rozwiązanie umowy z klubem. Na takie rozwiązanie nie zgodził się jednak Bartomeu. Prezes argumentował, że klauzula obowiązywała jedynie do 10 czerwca. Messi natomiast upierał się przy stanowisku, że skoro sezon został wydłużony z powodu pandemii, to i zapis w umowie pozostaje ważny dłużej, konkretnie do końca sierpnia.

Ustalona przez obie strony i wpisana w kontrakt data nie była przypadkowa. Oznaczała ona, że piłkarz czas na podjęcie decyzji o odejściu miał mieć jeszcze przez kilka dni po zakończeniu sezonu. Messi w wywiadzie z serwisem goal.com tłumaczył, że nie aktywował klauzuli przed 10 czerwca, bo przez pandemię sezon trwał jeszcze do połowy sierpnia:

Prezes wciąż powtarzał, że "kiedy skończy się sezon, zdecydujesz czy zostaniesz". Ale jak przyszło co do czego, to uczepili się, że nie przekazałem im tej wiadomości do 10 czerwca. Tylko że wtedy wciąż trwał sezon ligowy, w środku tego cholernego wirusa. Ta choroba pozmieniała wszystkie wcześniej ustalone daty.

Bartomeu nie pozwolił odejść Messiemu, a według relacji "El Confidencial" nie odbierał nawet od piłkarza telefonów, kiedy ten chciał poinformować go o chęci zmiany klubu. Właśnie dlatego Argentyńczyk swoją decyzję przekazał z użyciem biurofaksu. - Teraz Messi zamierza zrobić to, co wcześniej zrobił z nim Bartomeu. Nie będzie rozmawiał z prezesem na żaden temat. Chce skupić się tylko na rozegraniu dobrego sezonu i godnym pożegnaniu z Barceloną - twierdzi hiszpański dziennik.

Tarcia na linii Messi-Bartomeu trwały już od dawna. Piłkarz nigdy nie ukrywał, że jest zawiedziony kierunkiem, w jakim podąża klub i za taki stan rzeczy obwiniał przede wszystkim działaczy. Gwiazdor zwracał uwagę nad nieodpowiedzialną politykę transferową i brak jasnego pomysłu na budowę drużyny.

Sam Bartomeu, choć miał ustąpić ze stanowiska dopiero w marcu przyszłego roku, może pożegnać się z posadą znacznie szybciej. W czwartek rozgłośnia radiowa RAC1 przekazała, że pod wotum nieufności wobec obecnego prezesa i jego zarządu zebrano wymaganą liczbę podpisów socios (kibiców, którzy są członkami klubu i głosują w wyborach), co oznacza, że w klubie dojdzie do głosowania ws. odwołania prezesa.