Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Największa zdrada w historii futbolu". Miażdżąca krytyka Leo Messiego

- Messi dokonał największej zdrady w historii futbolu - w programie El Chiringuito de Jugones powiedział Edu Aguirre. Hiszpański dziennikarz ostro skrytykował Argentyńczyka, który za wszelką cenę chce odejść z FC Barcelony.

To już niemal pewne, że Leo Messi odejdzie latem z FC Barcelony. Prawnicy Argentyńczyka przekonują, że już jest wolnym zawodnikiem, z kolei klub oraz władze ligi hiszpańskiej uważają, że wciąż ma ważną umowę z Barcą. W poniedziałek odbył się pierwszy trening Barcelony z Ronaldem Koemanem jednak Messi się na nim nie pojawił, bo twierdzi, że jego kontrakt jest już nieważny. Wiele osób zachowanie Messiego ostro krytykuje.

Zobacz wideo Lionel Messi ma dość! "Nie chce być workiem treningowym"

"Największa zdrada w historii futbolu"

Jedną z osób, która negatywnie wypowiada się na temat Messiego, jest dziennikarz Edu Aguirere. - Messi dokonuje największej zdrady w historii futbolu - przyznał Aguirre w programie El Chiringuito de Jugones. - Messi nie zrobił nic złego? Nie można tak mówić. Tak samo, jak nie można mówić, że jest zbyt zmęczony. Bo niby czym? Ma dość wypłaty na poziomie 100 mln euro? Ma dość tego, że obciąża klub taką pensją? Że jego przyjaciele zarabiają dzięki niemu? Że pyta się go o wszystko? Że zatrudnia się trenerów, których on chce? - dodał ostro dziennikarz.

Co dalej z transferem Messiego?

Sytuacja prawna Messiego wciąż nie jest jasna. To jednak nie przeszkadza mu negocjować indywidualnego kontraktu z Manchesterem City, który jest najpoważniejszym kandydatem do zatrudnienia Messiego. Argentyńczyk miałby spędzić trzy lata w City, a potem przeprowadzić się na co najmniej dwa lata do Nowego Jorku i występować w drużynie MLS. Tak ma wyglądać przyszłość Leo Messiego. A zarobki piłkarza zwalają z nóg. 33-latek, po pięciu latach gry, miałby się wzbogacić o 500 mln euro. Problem w tym, że jedyną możliwością sprowadzenia Messiego, która nie złamie zasad Finansowego Fair Play przez Manchester, jest sprowadzenie go na zasadzie wolnego transferu. Na taki nie godzi się jednak Barcelona, która oczekuje za niego 700 mln euro (klauzula odstępnego wpisana w kontrakt piłkarza).

Możliwe jest jeszcze jedno wyjście - Messi mógłby odejść już teraz, ale musiałby zagwarantować Barcelonie, że przez najbliższy rok, do końca trwania pierwotnej umowy z Katalończykami, nie podpisze umowy z żadnym klubem. Dzięki temu piłkarz uwolniłby się od klubu, w którym nie chce już grać, ale jednocześnie skazałaby się na roczną przerwę.

- Jeśli Messi odejdzie z Barcelony, to piłka nożna przegra. Hiszpania też. Kibice Barcelony nie zasłużyli na takie traktowanie, bo Messi ich porzuca i opuszcza tonący okręt.

Przeczytaj także: