Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bojkot! Leo Messi idzie na wojnę z Barceloną. Podjął już decyzję

Leo Messi podjął decyzję, że nie pojawi się w klubie w czasie pierwszych zajęć drużyny przed nowym sezonem. Piłkarze FC Barcelony mają w poniedziałek przejść testy PCR na obecność koronawirusa.

We wtorek Messi oficjalnie poinformował kataloński klub o chęci odejścia z Barcelony i aktywowaniu klauzuli w jego umowie pozwalającej mu na jednostronne zerwanie kontraktu. Ta kwestia wciąż nie została jednak rozwiązana - klauzula obowiązywała do 10 czerwca, gdy Argentyńczyk uważa, że ze względu na pandemię i przedłużenie sezonu ważna jest do końca sierpnia. Piątkowe informacje mówiły, że Messi złagodził swoje stanowisko i chce spotkania z zarządem klubu. Sobotnie informacje są jednak zupełnie inne. 

Zobacz wideo Domenech o Lewandowskim: Powinien mieć szanse na Złotą Piłkę

Messi nie pojawi się na pierwszym spotkaniu zespołu

Jak donoszą hiszpańskie media, Leo Messi wszedł na wojenną ścieżkę z FC Barceloną! Argentyński piłkarz poinformował sztab szkoleniowy drużyny, że nie pojawi się na poniedziałkowym spotkaniu całej drużyny, na którym piłkarze mają przejść testy na obecność koronawirusa! Messi podtrzymał także swoje zdanie o chęci odejścia z drużyny.

Catalunya Ràdio donosi także, że ewentualna rezygnacja Josepa Marii Bartomeu nie zmieni decyzji Messiego ws. odejścia z klubu. 

Argentyńczyk decyzję o opuszczeniu Camp Nou miał podjąć po blamażu Barcy w Lidze Mistrzów, w której Bayern rozgromił w ćwierćfinale wicemistrzów Hiszpanii 8:2. To trzeci rok z rzędu, w którym zespół z Katalonii skompromitował się w europejskich pucharach - dwa lata temu Barcę z LM wyeliminowała Roma, mimo że w pierwszym meczu Katalończycy wygrali aż 4:1, a rok później Liverpool wygrał z ekipą Messiego w dwumeczu 4:3, mimo że przegrywał 0:3.

Piłkarz uważa, że tak słabe wyniki są przede wszystkim rezultatem złej polityki kadrowej prowadzonej przez dyrekcję Barcy, na której czele stoi Josep Maria Bartomeu. Zdaniem Messiego zarząd powinien podać się do dymisji - to oraz zatrudnienie Xaviego, byłego kolegi z boiska i legendy Dumy Katalonii, było zdaniem katalońskich mediów głównym warunkiem pozostania Messiego w Barcelonie. Żaden z nich nie został jednak spełniony. Quique Setiena w roli trenera zastąpił Ronald Koeman, a prezes Bartomeu nie chce ustąpić ze stanowiska.

Przeczytaj także: