Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nowy scenariusz na transfer Messiego. Do gry może włączyć się FIFA

Były agent Leo Messiego, Josep Maria Minguella, uważa, że prawnicy Leo Messiego rzucili się na głęboką wodę, chcąc rozwiązać kontrakt Argentyńczyka. Jego zdaniem klauzula w umowie z "Dumą Katalonii" nie zmieniła swojego terminu ważności. Z drugiej jednak strony, Messi może liczyć na pomoc ze strony FIFA.

Coraz więcej źródeł informuje, że transfer Leo Messiego do Manchesteru City jest już w zasadzie przesądzony. Argentyńska telewizja TyC Sports podaje jednak, że o gwiazdora zabiega jeszcze Paris Saint-Germain. I choć gra w lidze francuskiej nie byłaby dla Messiego wielkim wyzwaniem, to perspektywa stworzenia niszczycielskiego ataku z Neymarem, Kylianem Mbappe i Angelem Di Marią może już być dla niego kuszącą propozycją. W kontekście Ligi Mistrzów, którą Messi po raz ostatni wygrał w 2015 roku. A do tego dochodzą oczywiście pieniądze, bo PSG - zdaniem TyC Sports - oferuje Messiemu wyższy kontrakt niż City, a do tego jeszcze szykuje rekompensatę finansową dla Barcelony.

Zobacz wideo Domenech o Lewandowskim: Powinien mieć szanse na Złotą Piłkę

Z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że Leo Messi oficjalnie nadal jest piłkarzem FC Barcelony. Ani Manchester City, ani PSG nie chce płacić za transfer Argentyńczyka, choć oferują mu bajeczne kontrakty po zmianie drużyny. Jak podkreśla w rozmowie z "Marką" Josep Maria Minguella, prawnicy gwiazdy "Dumy Katalonii" rzucili się na głęboką wodę, chcąc udowodnić, że klauzula w jego umowie, dająca mu możliwość zerwania kontraktu, jest nadal ważna po upłynięciu terminu, którym broni się zarząd Barcelony.

- Ktoś zasugerował im, że opóźnienie sezonu może oznaczać także, że termin dotyczący klauzuli mógł się zmienić. Z tego, co rozumiem, kontrakt nadal jest ważny, bez zmiany żadnego terminu zapisanego w nim. Zespół prawników Messiego nie widzi w tej chwili jasno całej sytuacji - podkreślił Minguella, były agent Leo Messiego. - Interpretacja klauzuli powstrzymuje inne zespoły przed ściągnięciem Messiego za darmo. Pewnego dnia może się okazać, że będą musieli zapłacić od jednego do euro do nawet 700 milionów - dodał.

Jak sam jednak dodał, Messi może liczyć na niespodziewaną pomoc, gdyby jego zespół prawników przegrał walkę z Barceloną. - Jeśli nadal będzie trwał konflikt, FIFA ma możliwość pozwolić mu grać w nowym klubie, ale Barcelona mogłaby zaskarżyć zawodnika z powodu posiadania dwóch ważnych kontraktów - zakończył Minguella.

Przeczytaj także:

Więcej o: