Leo Messi poinformował we wtorek, że chce odejść z FC Barcelony jeszcze w letnim okienku transferowym. Chce wykorzystać klauzulę, która pozwala mu jednostronnie rozwiązać umowę. Władze "Dumy Katalonii" nie zgadzają się jednak z Argentyńczykiem, podkreślając na każdym kroku, że termin na wykorzystanie jej minął 10 czerwca i zamierzają walczyć przed sądem o udowodnienie swoich racji. Z tego powodu zwołano także nadzwyczajne zebranie zarządu, podczas którego Josep Maria Bartomeu, prezes Barcelony, miał zrozumieć, że jego czas na stanowisku dobiegł właśnie końca.
Obie strony są przekonane, że mają rację. Jak informuje "Marca", Messi przedstawia dokumenty podpisane przez klub i FIFA, zgodnie z którymi kontrakty zostały przedłużone do czasu, aż zostanie rozegrany ostatni mecz w sezonie. Barca pomimo tego podkreśla, że klauzula w umowie Argentyńczyka wygasła w czerwcu. Zdaniem Messiego, powinna zostać przedłużona, biorąc pod uwagę nadzwyczajne okoliczności, związane z pandemią koronawirusa i wydłużeniem rozgrywek.
Czołowe kluby europejskie już czekają na możliwość wykorzystania okazji i ściągnięcie Messiego do swojego klubu. Hiszpańskie media informują o zainteresowaniu PSG, Manchesteru City i Interu Mediolan. Z kolei jak donosi Marcelo Bechler, Argentyńczyk miał podjąć już decyzję i przenieść się do "The Citizens", gdzie trenerem jest Pep Guardiola, z którym Messi współpracował, gdy Hiszpan był szkoleniowcem Barcelony.
Messi z Barceloną wygrał wszystko, co było w klubowej piłce do zdobycia. 10 razy triumfował w rozgrywkach o mistrzostwo Hiszpanii, sześciokrotnie zdobył krajowy puchar, a oprócz tego wygrał cztery edycje Ligi Mistrzów. Te ostatnie rozgrywki stanowią jednak w kontekście gry w Katalonii największy zawód Argentyńczyka. Na kolejny finał Messi i Barcelona czekają od 2015 roku, a w ostatnich trzech sezonach zespół odpadał z tych prestiżowych rozgrywek w kompromitujących okolicznościach. Najpierw Barcę wyeliminowała Roma, mimo że w pierwszym meczu Katalończycy wygrali aż 4:1, rok później Liverpool wygrał z ekipą Messiego w dwumeczu 4:3, mimo że przegrywał 0:3, a w zakończonym w niedzielę sezonie LM Barcelonę w ćwierćfinale rozgromił Bayern (porażka 2:8).