Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nagły zwrot ws. Josepa Marii Bartomeu? Prezes Barcelony miałby jednak podać się do dymisji

Prezes Barcelony Josep Maria Bartomeu poda się do dymisji - poinformowała argentyńska telewizja TyC Sports. Decyzja działacza miałaby być odpowiedzią na wtorkowe pismo Leo Messiego z informacją o chęcia odejścia z Barcelony. Ale Bartomeu w rozmowie z dziennikiem "Sport" zaprzeczył, że zaproponował dymisję.

Kataloński klub przekazał we wtorek za pośrednictwem rozgłośni radiowej RAC 1, że otrzymał od Messiego pismo, w którym poinformował on klub, że chce odejść z Barcelony, aktywując klauzulę umożliwiającą zawodnikowi jednostronne zerwanie wygasającego w 2021 roku kontraktu. Jeszcze tego samego dnia w związku z tą sytuacja pilnie zwołano nadzwyczajne posiedzenie zarządu Barcy. Według TyC Sports prezes Josep Maria Bartomeu miał rozważać podanie się do dymisji. Jednak kataloński "Sport" opublikował po spotkaniu dementi prezesa. Nowe wybory władz klubu są już zwołane na marzec 2021, Bartomeu nie będzie w nich startować. Jego odejście już teraz być może skłoniłoby Messiego do zmiany decyzji. Ale z otoczenia Bartomeu płyną informacje, że choćby ze względu na układanie budżetu klubu i negocjowanie umów z niektórymi partnerami natychmiastowe odejście szefa klubu nie wchodzi w grę.

Zobacz wideo "Lewandowski z piłkarza machającego łapami stał się Herculesem"

Wypowiedzenie wojny

Początkowo klub zapowiedział, że Messi nie może skorzystać z klauzuli, bo wygasła ona 10 czerwca. Bartomeu nie przekonywało tłumaczenie zawodnika, że skoro sezon został ze względu na pandemię wydłużony o dwa miesiące, to zapis w jego umowie obowiązuje do końca sierpnia. Co więcej, klub zapowiedział, że przekaże tę sprawę swojemu wydziałowi prawnemu, a w mediach zaczęły się pojawiać informacje, jakoby dyrekcja zamierzała skierować całą sprawę do sądu. Proces trwałby wieloma miesiącami, co zablokowałoby odejście Messiego - klub nie zamierzał wysłuchiwać żadnych ofert za zawodnika, a jego klauzula wykupu, która wynosi 700 mln euro, odstraszyłaby wszelkich chętnych. Hiszpańscy dziennikarze wprost nazwali to otwartą wojną z piłkarzem.

Ustąpienie Bartomeu, któremu Messi ma za złe że prowadzi klub w złą stronę, byłoby zapewne najprostszą próbą wyjścia z tego klinczu. Po ujawnieniu decyzji Messiego pod klubowymi biurami zebrali się protestujący kibice, a część dyrekcji sama podała się do dymisji. Inni członkowie zarządu zapowiedzieli natomiast złożenie wniosku o wotum nieufności dla prezesa. Ale nie ma jasności, czy prezes rzeczywiście rozważyłby przyspieszone odejście ze stanowiska. 

Dlaczego Messi chce odejść?

Argentyńczyk decyzję o opuszczeniu Camp Nou miał podjąć po niedawnym blamażu Barcy w Lidze Mistrzów, w której Bayern rozgromił w ćwierćfinale wicemistrzów Hiszpanii 8:2. To trzeci rok z rzędu, w którym zespół z Katalonii skompromitował się w europejskich pucharach - dwa lata temu Barcę z LM wyeliminowała Roma, mimo że w pierwszym meczu Katalończycy wygrali aż 4:1, a rok później Liverpool wygrał z ekipą Messiego w dwumeczu 4:3, mimo że przegrywał 0:3.

Piłkarz uważa, że tak słabe wyniki są przede wszystkim rezultatem złej polityki kadrowej prowadzonej przez dyrekcję Barcy, na której czele stoi Bartomeu. Zdaniem Messiego zarząd powinien podać się do dymisji - to oraz zatrudnienie Xaviego, byłego kolegi z boiska i legendy Barcelony, było zdaniem katalońskich mediów głównym warunkiem pozostania gwiazdy w klubie.

Messi z Barceloną, do której trafił w 2001 roku w wieku 14 lat, wygrał wszystko, co było w klubowej piłce do zdobycia. 10 razy triumfował w rozgrywkach o mistrzostwo Hiszpanii, sześciokrotnie zdobył krajowy puchar, a oprócz tego wygrał cztery edycje Ligi Mistrzów.