Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były piłkarz Legii Warszawa zachwyca w Hiszpanii. Czeka go transfer. "Kluczowy piłkarz"

- Jest kluczowym piłkarzem Malagi, ma pewne miejsce w składzie i już zaczęły interesować się nim inne drużyny - tak o Armando Sadiku, byłym napastniku Legii Warszawa, mówi hiszpański dziennikarz w rozmowie ze "Sportowymi Faktami".

Armando Sadiku trafił do Legii Warszawa w 2017 roku ze szwajcarskiego Lugano za ok. 750 tysięcy euro. Albańczyk jednak nie spełnił pokładanych w nim nadziei i w 24 meczach strzelił siedem goli i zanotował cztery asysty, najczęściej siedząc na ławce rezerwowych. Sadiku odszedł z ekipy wicemistrzów Polski w styczniu 2018 roku do hiszpańskiego Levante, z którego został wypożyczony najpierw do Lugano, a teraz do Malagi. W drugiej lidze hiszpańskiej spisuje się znakomicie - w 32 meczach strzelił 13 goli i zaliczył jedną asystę, dzięki czemu zajmuje 7. miejsce w klasyfikacji strzelców LaLiga2.

Zobacz wideo Serie A. Sampdoria - SPAL 3:0. Drugi gol Linettego [ELEVEN SPORTS]

Armando Sadiku prawdopodobnie zmieni klub. Malaga go nie zatrzyma

Jest graczem, który walczy o każdą piłkę, zawsze dając z siebie wszystko. Fizycznie jest w doskonałej formie, chociaż może brakować mu szybkości w grze. Jest kluczowym piłkarzem Malagi, ma pewne miejsce w składzie i już zaczęły interesować się nim inne drużyny

- powiedział w rozmowie ze "Sportowymi Faktami" Fran Navajas, dziennikarz "El Desmarque". Hiszpan dodał, że Maladze trudno będzie zatrzymać Sadiku. Jest tylko wypożyczony z Levante, z którym podpisał kontrakt do 2021 roku. - Myślę, że zmieni klub na taki, który będzie aspirował do awansu do Primera Division - dodał Navajas. 

- Chciałbym, aby dzięki moim bramkom zespół miał więcej punktów, ale będziemy cierpieć do końca sezonu. Jestem zadowolony ze swojej postawy, ale chciałbym mieć więcej punktów - mówił niedawno Sadiku. Albańczyk może zostać najlepszym strzelcem dekady w Maladze, bo ligowy rekord należy do Salomona Rondona (Wenezuelczyk strzelił 14 goli w sezonie 2010/11).